Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Waldemar Fornalik: Nie ma luzu, ale stresu też nie

Piłkarze mistrza Polski Piasta Gliwice sobotnim meczem u siebie z Lechem Poznań zaczną rundę finałową ekstraklasy. - Nie czujemy ani większego stresu, ani luzu. Jest świadomość, że w każdym spotkaniu gramy o zwycięstwo - powiedział ich trener Waldemar Fornalik.

Piłkarze mistrza Polski Piasta Gliwice sobotnim meczem u siebie z Lechem Poznań zaczną rundę finałową ekstraklasy. - Nie czujemy ani większego stresu, ani luzu. Jest świadomość, że w każdym spotkaniu gramy o zwycięstwo - powiedział ich trener Waldemar Fornalik.

Przed sezonem w klubie mówiono, że pierwszym celem będzie wywalczenie lokaty w górnej ósemce. Zespół z Gliwic zasadniczą część rywalizacji zakończył na drugim miejscu, ze stratą siedmiu punktów do warszawskiej Legii. Rok temu gliwiczanie po świetnej końcówce (sześć wygranych i remis) zdobyli pierwsze w historii mistrzostwo.

Spotkanie z Lechem zostanie rozegrane dwa dni po 75. rocznicy powstania Piasta.

- Zobaczymy, na którym miejscu uzyskany dorobek punktowy pozwoli nam zakończyć obecne rozgrywki. Czekają nas trzy kolejne naprawdę wymagające spotkania. Zaczynamy z Lechem, który w ostatnim czasie jest w wysokiej formie i ma bardzo dobrych piłkarzy - ocenił szkoleniowiec mistrza kraju

Reklama

- Później jedziemy do Gdańska, a Lechia to zespół, który również aspiruje do walki o najwyższe lokaty. Następnie jest lider, czyli Legia Warszawa. Te trzy mecze pokażą też w jakiej będziemy pozycji wyjściowej w końcowych spotkaniach, z których trzy rozegramy u siebie - dodał.

Po starciu z Lechią śląska ekipa zostanie nad morzem i stamtąd pojedzie do stolicy na mecz z Legią.

Zdaniem Fornalika spotkanie z "Kolejorzem" - grającym futbol dynamiczny, oparty również na indywidualnych umiejętnościach - będzie miało różne fazy.

- Raz my zaatakujemy, potem Lech przeprowadzi atak. Na pewno nie będzie to mecz na niskim poziomie taktycznym, w którym będzie dużo swobody i będzie można dochodzić do wielu sytuacji - nadmienił trener.

Piast w kilku poprzednich spotkaniach grał w przewadze liczebnej po czerwonych kartkach rywali.

- To świadczy o tym, że przeciwnicy czasami nie przebierają w środkach. Stąd też urazy naszych zawodników. Nie dopatruję się tam złośliwości ze strony rywali, ale czasem może takiego braku rozsądku lub hamulców, co doprowadza do tego, że rywal kończy mecz w osłabieniu - ocenił Fornalik.

W inauguracyjnej kolejce sezonu Piast zremisował z Lechem u siebie 1:1, a listopadowy mecz w Poznaniu wygrali gospodarze 3:0.

Autor: Piotr Girczys

Ekstraklasa - wyniki, terminarz, tabela

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy