Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Lechia Gdańsk - Stal Mielec 4-2 w 4. kolejce PKO Ekstraklasy

Ostre strzelanie w Gdańsku, bohaterem obchodzący 36. urodziny Flavio Paixao. Lechia lepsza od Stali w lidze po raz pierwszy od 1985 roku.

Ekstraklasa - wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Reklama

Już pierwsza akcja lechistów przyniosła powodzenie. Po rzucie rożnym piłka wychodziła z pola karnego, ale Michał Nalepa ekwilibrystyczną przewrotką skierował ją w pole bramkowe. Tam czekał już dzisiejszy jubilat Flavio Paixao i w swoim stylu, nie na siłę, a precyzyjnie skierował piłkę do siatki. To 80. gol Portugalczyka w Ekstraklasie i godne uczczenie 36. urodzin.

W siódmej minucie powinno być 2-0. Gdańszczanie wyszli z błyskawiczną kontrą, Kenny Saief obsłużył Omrana Haydary’ego, ale ten w wyśmienitej sytuacji strzelił wprost w Rafała Strączka. Trudno o bardziej dogodną okazję, Haydary miał czas i miejsce, być może nawet zbyt dużo i przekombinował. Poczynaniami Lechii dobrze kierował Saief, czasem nie musiał nawet dotykać piłki, ale ruchem bez niej wymuszał grę kolegów do przodu

Zobacz zapis relacji na żywo

Wyrównanie padło w 23. minucie. Maciej Domański dośrodkował piłkę z rzutu rożnego nie w gąszcz tuż przed bramkę Kuciaka, a na skraj pola karnego gdzie czekał już Krystian Getinger, który potężnym strzałem skierował piłkę do siatki, piękny gol!

Pod sam koniec pierwszej połowy padły jeszcze aż dwie bramki. Goście zdobyli prowadzenie po kolejnym rzucie rożnym. Znów Maciej Domański, ale tym razem na tzw. "krótki słupek". Tam czekał Mateusz Mak i było 1-2. Trener Piotr Stokowiec będzie miał bogaty materiał do analizy, bo czego jak czego, ale bramek traconych po stałych fragmentach gry to on nie lubi.

Z trybun popłynęła mocno niecenzuralna dezaprobata dla poczynań Lechii i efekt był niemal natychmiast. Znów wszędobylski Saief zainicjował akcję, Paixao nie zdołał umieścić piłki w siatce, ale dopadł do niej Conrado i było 2-2. To nagroda za dobrą grę Brazylijczyka, który siał spustoszenie na lewej stronie boiska.

Początek drugiej części spotkania to oblężenie bramki Stali. W wyrównanych meczach o wyniku decydują indywidualności. Gdy napór gospodarzy trochę zelżał sprawy w swoje ręce wziął Saief. Reprezentant USA niby od niechcenia wypuścił w bój Haydary’ego, ten był zahaczany w polu karnym. Sędzia Bartosz Frankowski po analizie VAR wskazał na "jedenastkę". Flavio Paixao nawet w urodziny takich sytuacji nie marnuje. Zaraz potem najlepszy na boisku Saief zszedł z boiska zbierając zasłużone oklaski. Jego zastępca, Łukasz Zwoliński mógł w pierwszym kontakcie z piłką wpisać się na listę strzelców, ale jego przepiękny strzał spoza pola karnego wylądował na poprzeczce. Paixao polował na hat-tricka, ale Strączek był na miejscu.

Dwa gole po rzutach rożnych zdobyła w tym meczu Stal Mielec, swego gola w ten sposób strzeliła i Lechia. W 88. minucie Rafał Pietrzak dośrodkował, a Nalepa nie musiał nawet wyskakiwać do piłki, by skierować ją do siatki i było po meczu.

Lechia Gdańsk pokonała Stal Mielec w meczu ligowym po raz pierwszy od 35 lat. Żadnego z aktorów sobotniego spektaklu nie było jeszcze na świecie, gdy stało się to poprzednio 21 września 1985 roku. Żadnego oprócz dwóch. Duszana Kuciaka i dzisiejszego jubilata Flavio Paixao, który jest jak wino - im starszy tym lepszy. Po meczu nieliczni zebrani kibice (było ich 4,5 tysiąca) odśpiewali gromkie "Sto lat" kapitanowi Lechii i najlepszemu strzelcowi w jej ekstraklasowej historii. Flavio zdobył dla gdańskiego klubu już 57 bramek w lidze. 

Stal zaprezentowała się nieźle w ataku w pierwszej połowie, gorzej w defensywie w przekroju całego meczu, chociaż bramkarz Rafał Strączek robił co mógł.  

Mielczanie jako beniaminek jeszcze w tym sezonie nie wygrali. Zresztą nie uczyniła tego żadna z drużyn, która w poprzednim sezonie grała w I lidze, a teraz toczą boje w Ekstraklasie. To już 11 spotkań beniaminków bez wygranych w rozgrywkach sezonu 2020/21 PKO Ekstraklasy.

Maciej Słomiński z Gdańska

Lechia Gdańsk - PGE FKS Stal Mielec 4-2 (2-2).

Bramki: 1-0 Flavio Paixao (4. - głową), 1-1 Krystian Getinger (23.), 1-2 Mateusz Mak (44. - głową), 2-2 Conrado (45+2.), 3-2 Flavio Paixao (73. - karny), 4-2 Michał Nalepa (88. - głową).

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Kenny Saief, Michał Nalepa, Conrado. PGE FKS Stal Mielec: Krystian Getinger, Marcin Flis.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 4 507.

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Karol Fila, Michał Nalepa, Bartosz Kopacz, Rafał Pietrzak - Omran Haydary (90. Jaroslav Mihalik), Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski, Kenny Saief (75. Łukasz Zwoliński), Conrado (81. Egy Maulana Vikri) - Flavio Paixao (90. Maciej Gajos).

PGE FKS Stal Mielec: Rafał Strączek - Marcin Flis, Mateusz Żyro, Kamil Kościelny, Krystian Getinger (63. Damian Pawłowski) - Mateusz Mak, Mateusz Matras, Grzegorz Tomasiewicz (77. Robert Dadok), Andreja Prokic (46. Martin Sus) - Maciej Domański (77. Szymon Stasik), Łukasz Zjawiński (46. Paweł Tomczyk)


Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Stal Mielec | PKO BP Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje