Górnik Zabrze. Marcin Brosz: Plan jest prosty

Trener piłkarzy Górnika Zabrze Marcin Brosz nie kryje zadowolenia z ostatniej wygranej w Poznaniu z Lechem (3-0), ale też zwraca uwagę, że jego zespół wciąż jest na dole tabeli. - Liczy się to, co przed nami - powiedział szkoleniowiec 12. zespołu Ekstraklasy.

Zabrzanie do końca sezonu zasadniczego zmierzą się jeszcze z Cracovią, KGHM Zagłębiem Lubin, Legią Warszawa i Śląskiem Wrocław.

Reklama

- Plan jest prosty - grać tak, jak ostatnio. Solidnie w defensywie, z szukaniem szans w ataku. Przed nami trudne spotkania, ale - jak pokazało to ostatnie w Poznaniu - wszystko jest możliwe - dodał Brosz.

Lecha jego zespół pokonał 3-0, a hiszpański napastnik Igor Angulo z dorobkiem 65 goli (w 106 meczach) wszedł do grona dziesięciu najlepszych strzelców w historii klubu, wyprzedzając Andrzeja Szarmacha.

- To jest wyczyn, bo przecież tu grali napastnicy znani nie tylko w Zabrzu. A wskoczył do tej dziesiątki w tak krótkim czasie, bo gra u nas dopiero trzeci sezon, co nie było proste. W dodatku zdobywał bramki kluczowe, dające nam awans, eliminacje Ligi Europy. Nie tylko liczba, ale waga tych trafień jest istotna. Mamy nadzieję, że nie wyłączył jeszcze licznika, że ani on, ani zespół nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa - wskazał szkoleniowiec.

Jak przyznał, dla niego kluczowe są wyniki, ale też przyciągniecie na stadion kibiców.

- Chcemy, aby była moda na Górnika, żeby ludzie żyli naszymi podaniami, zagraniami, zwodami, uderzeniami, analizowali mecze, aby krzesełka na trybunach były zajęte - nadmienił.

Podkreślił, że wszyscy zagraniczni piłkarze w zespole uczą się polskiego.

- Staram się mówić do nich wyłącznie po polsku, uważam, że to ich mobilizuje do nauki. Takie mamy przyjęte reguły. Efekty widać, choć nasz język nie jest prosty - wspomniał.

Zauważył, że przerwa w rozgrywkach sprzyja pracy z zawodnikami, którzy teraz tego najbardziej potrzebują. Pewnym utrudnieniem w treningach jest wyjazd na zgrupowania reprezentacyjne dziewięciu graczy i brak kontuzjowanego stopera Pawła Bochniewicza.

- Głównym celem jest wygranie każdego kolejnego meczu, bo liczą się punkty. Myślami jesteśmy przy chłopakach powołanych do reprezentacji. Cieszymy się z tego, z drugiej strony w klubie myślimy też o meczu z Cracovią. Zdajemy sobie sprawę, że tylko systematyczność, powtarzalność daje możliwość dobrego przygotowania się - podsumował Brosz.

Piotr Girczys

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Brosz | Górnik Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje