Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (17 pkt.)
  • 7 .Cracovia (17 pkt.)
  • 8 .Radomiak (16 pkt.)

Krzysztof Piątek. Polskie kluby zarobią na jego transferze do Herthy Berlin

Cracovia ponownie zarobi na Krzysztofie Piątku. "Pasy" otrzymają pieniądze z tytułu transferu 24-letniego napastnika z AC Milan do Herthy Berlin. Kwota wyniesie około 230 tysięcy euro. Inne polskie kluby także dostaną swoją "dolę".

Jak to możliwe? Przecież Polak odszedł w lipcu 2018 roku na zasadzie transferu definitywnego do Genoa CFC. W grę jednak wchodzi tzw. mechanizm solidarności. Zgodnie z nim za zawodnika, który do 23. roku grał jakiejś drużynie, przysługuje jej pewna gratyfikacja przy kolejnych transferach.

Całkowity mechanizm solidarności to pięć procent kwoty transferowej. Z tym, że dla klubów, w których, w tym przypadku, Piątek grał między 12. a 15. rokiem życia przypada 0,25 procent za każdy sezon, a między 16. a 23. rokiem już 0,5 procent za sezon.

Reklama

Piątek w Cracovii grał dwa lata (2016-18), czyli jak łatwo policzyć "Pasy" otrzymają procent od transferu. Hertha za napastnika ma zapłacić, według "Kickera", około 23 miliony euro, a więc zarobek drugiej drużyny PKO Ekstraklasy w sezonie 2019/20 wyniesie 230 tysięcy euro.

Inne polskie kluby także otrzymają pieniądze po tym transferze. Urodzony 1 lipca 1995 roku Piątek grał przecież w: Dziewiątce Dzierżoniów (do 2011 roku), Lechii Dzierżoniów (2011-13) i Zagłębiu Lubin (2013-16).

Co ważne, mechanizm solidarności obowiązuje do końca kariery piłkarza zarówno przy transferach definitywnych, jak i wypożyczeniach, ale jeśli dochodzi do nich pomiędzy różnymi federacjami. Tak więc wyżej wymienione polskie drużyny zarobią ponownie na Piątku, gdy ten znowu zmieni ligę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje