Reklama

Reklama

Liga angielska - 33. kolejka League One: Blackpool FC - Gillingham FC 2-3 (1-0)

W starciu 33. kolejki angielskiej League One, które rozegrane zostało 11 lutego, zespół Blackpool FC przegrał z Gillingham FC 2-3 (1-0). Mecz na Bloomfield Road obejrzało 6 816 widzów.

W  starciu 33. kolejki angielskiej League One, które rozegrane zostało 11 lutego, zespół Blackpool FC przegrał  z Gillingham FC  2-3 (1-0). Mecz na Bloomfield Road obejrzało 6 816 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 19 meczów zespół Gillingham FC wygrał cztery razy, ale więcej przegrywał, bo siedem razy. Osiem meczów zakończyło się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu zawodnicy Blackpool FC (”Mandarynki”) nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W siódmej minucie bramkę zdobył Armand Gnanduillet. To już piętnaste trafienie tego piłkarz w sezonie.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia przyznał Connorowi Ronanowi z drużyny gospodarzy. Była to 24. minuta meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki ”Mandarynek”.

Reklama

Na drugą połowę zespół ”Mandarynek” wyszedł w zmienionym składzie, za Jaya Spearinga wszedł Matthew Virtue-Thick. Także jedenastka Gillingham FC wyszła w zmienionym składzie, za Jordana Grahama wszedł Stuart O'Keefe. W 59. minucie kartkę otrzymał Stuart O'Keefe z Gillingham FC.

Niedługo później trener Gillingham FC postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 70. minucie na plac gry wszedł Regan Charles-Cook, a murawę opuścił Ben Pringle. Regan Charles-Cook nie zawiódł oczekiwań i pokonał bramkarza przeciwników strzelając jedną bramkę. Był to jego drugi gol w tegorocznych rozgrywkach.

Jedenastka gości wyrównała wynik meczu. W 73. minucie bramkę wyrównującą zdobył John Akinde. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Jordan Roberts.

W 76. minucie za Gary'ego Madinego wszedł Nathan Delfouneso.

Prawie natychmiast Regan Charles-Cook wywołał eksplozję radości wśród kibiców Gillingham FC, strzelając kolejnego gola w tej samej minucie starcia. Po chwili trener ”Mandarynek” postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 83. minucie zastąpił zmęczonego Connora Ronana. Na boisko wszedł Grant Ward, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska.

W 90. minucie w drużynie Gillingham FC doszło do zmiany. Mikael Mandron wszedł za Jordana Robertsa.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Bramkę na 2-2 w doliczonej pierwszej minucie spotkania zdobył Nathan Delfouneso. Asystę przy golu zaliczył Liam Feeney.

Szybko po stracie bramki zespół Gillingham FC ponownie objął prowadzenie. Cztery minuty później wynik ustalił Brandon Hanlan. W zdobyciu bramki pomógł Thomas O'Connor.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 2-3.

Zawodnicy obu drużyn dostali po jednej żółtej kartce.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Gillingham FC zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Doncaster Rovers FC. Tego samego dnia Bristol Rovers FC będzie gościć zespół Blackpool FC.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL