Reklama

Reklama

Zostawił partnerkę z dzieckiem i wsiadł na rower

Bartosz Zmarzlik bawi z rodziną na Teneryfie. Łączy jednak przyjemne z pożytecznym. Między spacerami z partnerką Sandrą i synkiem Antosiem znajduje czas, żeby poszusować na rowerze. Na Teneryfie zna każdą ścieżkę, a o formę trzeba dbać.

Bartosz Zmarzlik nawet na rodzinnym urlopie kombinuje, jak by tu się najlepiej przygotować do sezonu 2022.

Bartosz Zmarzlik chce odzyskać tytuł mistrza świata

Żużlowiec dwa lata z rzędu zdobywał tytuły mistrza świata (2019, 2020), ale w tym roku spadł z najwyższego stopnia podium. I najwyraźniej nie daje mu to spokoju, skoro na wczasach zostawia partnerkę Sandrę i synka Antosia i wsiada na rower, żeby zrobić kilka kilometrów na urokliwych trasach na Teneryfie.

Przed wyjazdem Bartek pisał na Instagramie: - Radość, szczęście, miłość, rodzinka w komplecie.

Teraz pisze: - Aktywny wypoczynek, góry, rower, to lubię. Do wpisu fotka z uniesionym ponad głowę rowerem. Jeden z kibiców dziwił się nawet, że Zmarzlik jeździ szosowym rowerem po górach. To jednak szczegół. Większość jest zachwycona. Daniel Kowalski, syn tunera Ryszarda Kowalskiego, bije Zmarzlikowi brawo.

Reklama

Bartosz Zmarzlik przejechał Teneryfę na rowerze wzdłuż i wszerz

Zmarzlik przed sezonem 2021 przejechał Teneryfę wzdłuż i wszerz. Wtedy zaliczył trasę, którą polecił mu Robert Kubica. Wjechał też na wulkan Teide. Szczyt liczy sobie ponad 3700 metrów. To wszystko przełożyło się na kapitalną formę. Zmarzlik do końca walczył o złoto z Artiomem Łagutą, okazał się też najskuteczniejszym żużlowcem PGE Ekstraligi.

Jak będzie za rok? W ciemno można założyć, że Zmarzlik poniżej pewnego poziomu nie zejdzie. Poważne treningi zacznie w grudniu, ale już teraz podtrzymuje formę i wygląda dobrze. A fani zachwycają się nie tylko jego formą, ale i też zarostem. Pytają nawet, czy Bartek zapomniał zabrać na wczasy golarkę. Nam się ten nowy image’a nawet podoba.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje