Reklama

Reklama

Policzyli, że przez niego drużyna straciła 54 punkty

Michael Jepsen Jensen przed sezonem 2021 przychodził do ROW-u Rybnik jako lider i lokomotywa zespołu. Zdarzyło mu się jednak wypaść ze składu. Poza tym działacze dokładnie przeanalizowali jego występy i zaczęli się zastanawiać, czy na pewno dobrze postąpili, zatrudniając Duńczyka.

Największym problemem Michaela Jepsena Jensena była komunikacja z kolegą z pary. Po analizie wideo wyszło na to, że sposób jazdy Duńczyka spowodował, że drużyna straciła, w co trudno uwierzyć, aż 54 punkty.

U Jensena z 5:1 robiło się 1:5

Było kilka takich biegów, gdzie para ROW-u Rybnik prowadziła nawet i 5:1, ale jeden błąd Jensena, który jechał nie tam, gdzie trzeba, powodował, że nawet sytuacja odwracała się o 180 stopni i z 5:1 robiło się 1:5.

Być może problem Jensena brał się, stąd, że na treningach jeździł sam. Nigdy nie startował spod taśmy z kolegą z drużyny, nigdy nie ćwiczył jazdy parą. Jego sesje trwały długo, niemiłosiernie katował sprzęt, próbując znaleźć optymalne rozwiązania, ale to cały czas była indywidualna jazda.

Reklama

Wyższe notowania ma Aspgren

Trudno się dziwić, że teraz ROW nie spieszy się z proponowaniem Jensenowi nowego kontraktu. Może być i tak, że nawet jak nie będzie ciekawej alternatywy, to rybniczanie dadzą sobie spokój z Duńczykiem. Wyższe notowania ma w tej chwili Szwed Pontus Aspgren, który był zmiennikiem Jensena w sezonie 2021.

W tej chwili jednak trudno cokolwiek przesądzać. Sytuacja na rynku jest dynamiczna, a burza mózgów w rybnickim klubie trwa. Może się zdarzyć i tak, że Jensen zostanie, ale inaczej będą wyglądały jego treningi.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje