Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: Unia Tarnów - Stal Rzeszów 48:42

Żużlowcy Unii Tarnów pokonali przed własną publicznością PGE Stal Rzeszów 48:42 w meczu ekstraligi. Punkt bonusowy dla Unii.


Reklama

Osłabieni brakiem Duńczyka Petera Kildemanda rzeszowianie stoczyli na torze w Tarnowie zacięty pojedynek, ale mimo znakomitej postawy Grega Hancocka i Krystiana Rempały przegrali i nie udało im się zdobyć punktu bonusowego. Mecz rozpoczął się z ponad godzinnym opóźnieniem z powodu opadów deszczu i prac z przygotowaniem toru.

Lepiej rozpoczęli spotkanie rzeszowianie. Znakomity Hancock oraz Karol Baran w pierwszym biegu pokonali duet gospodarzy i drużyna Stali objęła prowadzenie. Bieg juniorów zakończył się remisem. Zwyciężył Remapała ze Stali, a jego klubowy kolega Artur Czaja zanotował upadek. Trzeci wyścig to popis duńskiej pary Kenneth Bjerre i Leon Madesen, którzy pokonali podwójnie Dawida Lamparta i Mirosława Jabłońskiego.

Wiele emocji dostarczył wyścig czwarty. Przez ponad trzy okrążenia prowadził Rempała, ale na ostatniej prostej dał się wyprzedzić Januszowi Kołodziejowi.

Kolejne dwa biegi zakończyły się remisami i tarnowianie po sześciu prowadzili 19:17. Siódmy to kolejne podwójnie zwycięstwo miejscowych - Mroczka i Czech Martin Vaculik pokonali Kenniego Larsena i Czaję. W kolejnym wyścigu na starcie stanęło dwóch niepokonanych do tej pory zawodników - Kołodziej i Hancock. Lepszy okazał się Amerykanin.

W dziewiątym wyścigu Mroczka i Vaculik pokonali Lamparta oraz Mirosława Jabłońskiego 5:1 i tarnowianie prowadzili 31:23. W 10. - za dotknięcie taśmy został wykluczony Madsen, a w powtórce po raz kolejny zwyciężył Rempała przed Kozą, Bjerre i Larsenem.

W 11. wyścigu Karol Baran ze Stali bezpardonowo zaatakował Mroczkę i został wykluczony. W powtórce Mroczka i Janusz Kołodziej pokonali Lamparta i przewaga tarnowian wynosiła 12 pkt.

Poprawę wyniku przyniosły spóźnione przez trenera Stali Janusza Ślączkę rezerwy taktyczne. Hancock i Rempała najpierw wygrali 4:2 z Bjerre i Damianem Dąbrowskim zmniejszając stratę do 10 pkt. W 13. - za Jabłońskiego ponownie jako rezerwa taktyczna pojechał Hancock i dzięki jego wygranej bieg zakończył się remisem. W wyścigach nominowanych Lampart, jako rezerwa za Larsena, i Rempała pokonali Mroczkę i Bjerre 5:1. W tym momencie Unia prowadziła tylko 45:39.

O punkcie bonusowym zadecydował ostatni wyścig, w którym walkę na torze stoczyli Hancock z Kołodziejem. Po raz kolejny lepszy okazał się Amerykanin, który zakończył mecz z kompletem 18 pkt. Na drugiej i trzeciej pozycji przyjechali jednak tarnowianie Kołodziej i Vaculik. 3:3 oznaczało sześciopunktowe zwycięstwo Unii, co w efekcie dało jej również cenny punkt bonusowy.

Unia Tarnów - PGE Stal Rzeszów 48:42

Unia Tarnów: Janusz Kołodziej 12 (3,3,2,2,2), Martin Vaculik 10 (2,2,3,2,1), Artur Mroczka 9 (0,3,2,3,1), Kenneth Bjerre 8 (3,2,1,2,0), Leon Madsen 4 (2,1,t,1), Ernest Koza 4 (2,0,0,2), Damian Dąbrowski 1 (1,0,0).

PGE Stal Rzeszów: Greg Hancock 18 (3,3,3,3,3,3), Krystian Rempała 12 (3,2,1,3,1,2), Dawid Lampart 8 (1,2,1,1,3,0), Karol Baran 2 (1,0,1,w), Kenni Larsen 2 (1,1,0,0), Mirosław Jabłoński 0 (u,0), Artur Czaja 0 (u,0).

Najlepszy czas w 1. wyścigu uzyskał Greg Hancock - 68,12 s. Sędziował Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów ok. 8 tys.


Dowiedz się więcej na temat: Unia Tarnów | Stal Rzeszów | żużlowa ekstraliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje