Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: Pierwsza porażka Azotów Tauron

Prowadzący w tabeli żużlowcy Azotów Tauron ponieśli pierwszą w tym sezonie porażkę. Goście przegrali na wyjeździe z ostatnim w tabeli Lotosem Wybrzeże 41:49, niemniej w Gdańsku drużyna trenera Marka Cieślaka wystąpiła poważnie osłabiona.

10 czerwca Lotos uległ na wyjeździe z Azotami aż 27:63, jednak w rewanżu w zespole lidera Ekstraligi zabrakło dwóch czołowych zawodników, aktualnego mistrza świata Grega Hancocka i Janusza Kołodzieja.

Reklama

Amerykanin mocno potłukł się podczas kraksy w meczu duńskiej Super Ligi, w której wziął także udział jego klubowy kolega Martin Vaculik, natomiast Kołodziej w czwartek w półfinale IMP w Pile złamał najmniejszy palec lewej ręki. Za niego startował Kacper Gomólski, a za Hancocka zastosowano zastępstwo zawodnika.

Z kolei w gdańskiej ekipie po raz pierwszy po poważnej kontuzji odniesionej 14 sierpnia 2011 roku we Wrocławiu pojechał Piotr Świderski, który zastąpił słabo spisującego się Tomasza Chrzanowskiego.  Zabrakło także Thomasa H. Jonassona - Szwed nie dojechał bowiem na mecz do Tarnowa.

Kolejne osłabienie goście zanotowali już w pierwszym biegu młodzieżowym, w którym Maciej Janowski dotknął taśmy. Osamotniony Jakub Jamróg nie dał rady parze Krystian Pieszczek - Marcel Szymko i gospodarze objęli prowadzenie 5:1.

Po pięciu wyścigach było już 20:10 dla Lotosu Wybrzeże, jednak dwa kolejne starty zakończyły się podwójnym triumfem tarnowian. Niespodziewany przebieg miał zwłaszcza szósty bieg, w którym dopiero na trzeciej pozycji metę minął lider gospodarzy Nicki Pedersen.

W kolejnym wyścigu jadącemu na ostatniej pozycji Jonassonowi zdefektował motor, a Świderski nie miał żadnych szans w konfrontacji z Martinem Vaculikiem i Janowskim. Po siedmiu startach żużlowcy Azotów przegrywali tylko 20:22.

Ósmy bieg dostarczył nie tylko żużlowych, ale także bokserskich emocji. Na drugim łuku Pieszczek podciął Janowskiego, a Dawid Lampart, nie chcąc wjechać w swojego kolegę z drużyny, sam przewrócił się na tor. Janowski poczekał na zjeżdżających do parkingu gdańszczan i uderzył sprawcę swojego upadku. Do poważniejszych rękoczynów jednak nie doszło, bo obu zawodników rozdzieliły służby porządkowe.

W powtórzonym wyścigu nie pojechał Pieszczek, a Pedersen odparł wszystkie zaciekłe ataki Janowskiego.

Po raz pierwszy i ostatni goście wyszli na prowadzenie w 12. biegu, kiedy po podwójnym zwycięstwie Vaculika i Janowskiego zrobiło się 37:35 dla Azotów. Ostatnie trzy starty zakończyły się jednak wygraną gdańszczan, w tym dwa podwójną, którzy dzięki temu wygrali ten mecz 49:41 i tym samym przerwali serię pięciu porażek z rzędu.

Lotos Wybrzeże Gdańsk - Azoty Tauron Tarnów 49:41

Lotos Wybrzeże Gdańsk: Nicki Pedersen 13 (3,1,3,3,3), Maksim Bogdanow 11 (2,3,3,1,2), Zbigniew Suchecki 9 (1,1,1,3,3), Thomas H. Jonasson 6 (1,d,2,2,1), Krystian Pieszczek 5 (3,2,w,0), Piotr Świderski 3 (2,1,0), Marcel Szymko 2 (2,0,0).

Azoty Tauron Tarnów: Martin Vaculik 14 (3,2,2,3,1,3,0), Maciej Janowski 11 (t,2,3,2,2,2), Leon Madsen 9 (3,d,3,1,1,1), Kacper Gomólski 3 (1,2,0), Jakub Jamróg 3 (1,d,0,2,0), Dawid Lampart 1 (0,0,1).

Najlepszy czas dnia - 63,52 s - w trzecim wyścigu uzyskał Martin Vaculik.

Sędzia: Jerzy Najwer (Gliwice). Widzów 1˙500.


Dowiedz się więcej na temat: żużlowa ekstraliga | Niki Pedersen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama