Reklama

Reklama

Roland Garros: Na Li wyeliminowana!

Rozstawiona z numerem drugim Chinka Na Li niespodziewanie przegrała we wtorek z Francuzką Kristiną Mladenović 5:7, 6:3, 1:6 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju tenisowego im. Rolanda Garrosa w Paryżu.

Chińska tenisistka w styczniu wygrała pierwszą w sezonie imprezę tej rangi - Australian Open.

Na Li podzieliła tym samym los Stanislasa Wawrinki. Szwajcar wygrał męski turniej Australian Open, a w poniedziałek poniósł porażkę w meczu otwarcia w Paryżu. Po raz pierwszy w liczonej od 1968 roku Open Erze dwójka triumfatorów zmagań singlowych w Melbourne odpadła następnie w pierwszej rundzie French Open.

Mladenovic w pierwszej partii wtorkowego spotkania obroniła dwie piłki setowe i ostatecznie wygrała ją 7:5. W drugiej lepsza była Li. Decydujący set był bardzo jednostronny, reprezentantka gospodarzy oddała przeciwniczce tylko jednego gema.

Reklama

- To po prostu niesamowite. Po losowaniu nie byłam zbyt szczęśliwa, ale podjęła pewne przygotowania. Kiedy weszłam na kort, pomyślałam "Grasz u siebie, bądź optymistką". Nie zrobiłabym tego bez was - zwróciła się do publiczności tuż po spotkaniu płacząca ze szczęścia Francuzka. Pięć lat temu wygrała juniorski Roland Garros.

Jej rywalką będzie teraz Amerykanka Alison Riske (45. WTA).

Li wygrała prestiżowy turniej w Paryżu trzy lata temu, ale przed rokiem została wyeliminowana w drugiej rundzie.

Podczas konferencji prasowej Chinka podkreśliła, że jej porażka nie była kwestią gorszego dnia i że przegrałaby niezależnie od tego, z kim przyszłoby jej się zmierzyć.

- Wygodnie byłoby powiedzieć, że miałam po prostu zły dzień, ale to nie to. Jestem tego pewna w 100 procentach. Problem tkwi we mnie. Nie radziłam sobie dobrze na korcie. Podczas spotkania nawet nie myślałam nieustannie o tym, jak powinnam uderzyć piłkę w danym momencie. Nie realizowałam przedmeczowych założeń i nie miałam pomysłu na grę. Nikt nie powiedział, że jak jesteś drugą rakietą świata, to musisz wygrywać wszystkie swoje pojedynki. Taki jest tenis. Każdy, kto wychodzi na kort, ma szansę wygrać - analizowała doświadczona Azjatka.

Problemów z awansem nie miała za to we wtorek Simona Halep. Rozstawiona z czwórką Rumunka gładko wygrała z Rosjanką Alisą Klejbanową 6:0, 6:2.

Wyniki wtorkowych meczów 1. rundy singla kobiet w wielkoszlemowym turnieju tenisowym Rolanda Garrosa:

Yanina Wickmayer (Belgia) - Caroline Wozniacki (Dania, 13.) 7:6 (7-5), 4:6, 6:2

Kristina Mladenovic (Francja) - Na Li (Chiny, 2.) 7:5, 3:6, 6:1

Simona Halep (Rumunia, 4.) - Alisa Klejbanowa (Rosja) 6:0, 6:2

Jelena Janković (Serbia, 6.) - Sharon Fichman (Kanada) 5:7, 6:1, 6:3

Ana Ivanović (Serbia, 11.) - Caroline Garcia (Francja) 6:1, 6:3

Sloane Stephens (USA, 15.) - Shuai Peng (Chiny) 6:4, 7:6 (10-8)

Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 24.) - Kimiko Date-Krumm (Japonia) 6:3, 0:6, 6:2

Sorana Cirstea (Rumunia, 26.) - Aleksandra Wozniak (Kanada) 6:7 (3-7), 7:5, 6:2

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 27.) - Sopia Szapatawa (Gruzja) 6:3, 6:1

Klara Koukalova (Czechy, 30) - Maria-Teresa Torro-Flor (Hiszpania)

Camila Giorgi (Włochy) - Bojana Jovanovski (Serbia) 6:4, 6:3

Teliana Pereira (Brazylia) - Luksika Kumkhum (Tajlandia) 4:6, 6:1, 6:1

Heather Watson (Wielka Brytania) - Barbora Zahlavova Strycova (Czechy) 6:3, 6:4

Polona Hercog (Słowenia) - Jana Czepelova (Słowacja) 6:2, 6:3

Kiki Bertens (Holandia) - Alexandra Cadantu (Rumunia) 7:6 (7-5), 6:1

Silvia Soler-Espinosa (Hiszpania) - Chanelle Scheepers (RPA) 6:2, 6:3

Jelina Switolina (Ukraina) - Petra Martić (Chorwacja) 5:0 i krecz Martić

Alison Riske (USA) - Mirjana Luczić-Baroni (Chorwacja) 7:6 (7-2), 6:3

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje