Partner merytoryczny: Eleven Sports

Novak Djoković wrócił. Wciąż jest niesamowity

Pełne trybuny, gorące powitanie. Paryski publiczność z niecierpliwością czekała na pierwszym mecz w turnieju ATP 1000 w hali Bercy Novaka Djokovicia. Najlepszy obecnie tenisista na świecie, a może i wszech czasów, nie zawiódł. Wygrał łatwo i szybko, pokonując 6:3, 6:2 w godzinę i 24 minuty Argentyńczyka Tomasa Martina Etchevery'ego (31. ATP).

Novak Djoković podczas ATP 1000 w Paryżu
Novak Djoković podczas ATP 1000 w Paryżu/JULIEN DE ROSA/AFP

Długo trwała przerwa Djokovicia. Serb ostatni swój mecz w turniejach ATP rozegrał w Nowym Jorku podczas US Open. Wygrał wtedy w finale z Daniiłem Miedwiediewem 6:3, 7:6 (5), 6:3, odnosząc 24-te zwycięstwo w turniejach wielkoszlemowych. W trakcie prawie dwumiesięcznych wakacji tylko raz zagrał mecz o punkty - w Pucharze Davisa z Hiszpanią. Pokonał Alejandro Davidovicha Fokinę 6:3, 6:4. Serb może, a nawet musi sobie pozwolić na takie pauzy. Ma już 36 lat i nadal zamierza grać i wygrywać. Rozsądnie rozkłada siły na cały sezon.

Początek spokojny, a potem Djoković się rozpędza

Mecz z Etcheverrym, swoim wielkim fanem, rozegrał na własnych warunkach. Najpierw było krótkie rozpoznanie, trochę wyrównanej rywalizacji, ale potem odskoczył rywalowi. W pierwszym secie przełamał Argentyńczyka w samej końcówce. To wystarczyło, by objął prowadzenie.

Przełom obu setów był momentem znakomitej gry Serba. Na początku drugiego znów przełamał rywala, a w drugim gemie znakomitym kątowym zagraniem obronił się przed utratą swojego serwisu. Djoković bezwzględnie wykorzystywał każdą chwilę słabości Etcheverry’ego. Punktował go bezlitośnie. Z punktu na punkt poprawiał każde swoje zagranie, szczególnie returny. Jego przewaga tenisowa rosła.

Ambitna postawa tenisisty z Ameryki Południowej nie wystarczyła. Doszło więc do kolejnego przełamania. Serb prowadził 4:1. Przegrał jeszcze tylko jednego gema, choć w ostatnim - przy własnym podaniu - zdekoncentrował się i popełnił kilka niespodziewanych błędów.

Dobrze, że Hurkacz jest w drugiej części turniejowej drabinki

W trzeciej rundzie zwycięzca trzech tegorocznych Wielkich Szlemów zmierzy się z Holendrem Tallonem Griespoorem (23. ATP). Patrząc z punktu widzenia Serba to kolejny mecz do wygrania, zwłaszcza jeśli tak dobrze rozpoczyna się turniej. Widać, że lider rankingu jest w formie i po tak długiej przerwie czuje głód gry.

Ważna informacja jest taka, że Djoković nie stoi na drodze Huberta Hurkacza (11. ATP). Ewentualny mecz Polaka z Serbem jest możliwy w finale. Ale droga do takiego pojedynku jeszcze daleka.

Olgierd Kwiatkowski

II runda turnieju ATP 1000 w Paryżu (pula nagród 5 779 335 euro)

Novak Djoković (Serbia, 1) - Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) 6:3, 6:2

Novak Djoković/JULIEN DE ROSA/AFP
Tomas Martin Etcheverry/JULIEN DE ROSA/AFP
Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Novak Djoković powitany przez tłum po zwycięstwie w US Open. WIDEO/AP/© 2023 Associated Press

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje