Reklama

Reklama

Liga słoweńska - 23. kolejka 1. SNL: NK Triglav Kranj - NŠ Mura 1-1 (1-1)

W meczu 23. kolejki słoweńskiej 1. SNL, który rozegrany został 1 marca, drużyna Triglavu zremisowała z NŠ Mura 1-1 (1-1). Mecz na Športni Center Stanko Mlakar w Kranju obejrzało 850 widzów.

W  meczu 23. kolejki słoweńskiej 1. SNL, który rozegrany został 1 marca, drużyna Triglavu zremisowała  z NŠ Mura  1-1 (1-1). Mecz na Športni Center Stanko Mlakar w Kranju obejrzało 850 widzów.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W piątej minucie po rozpoczęciu kartkę obejrzał Žan Rogelj z zespołu gospodarzy.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Triglavu w ósmej minucie spotkania, gdy Milan Milanović strzelił pierwszego gola. Sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom Triglav: Žanowi Kumerowi w 9. i Gaberowi Petriciowi w 26. minucie.

Zespół Triglavu niedługo cieszył się prowadzeniem. Trwało to 18 minut, drużyna gości doprowadziła do remisu. Gola strzelił Luka Šušnjara. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie.

Reklama

Trener Triglavu wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Qendrima Hasanaja. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Gaber Petrić. Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

W 49. minucie arbiter ukarał kartką Martena Wilmotsa, piłkarza gospodarzy. W 55. minucie Marten Wilmots został zmieniony przez Filipa Jankovicia.

Po chwili trener NŠ Mura postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 63. minucie zastąpił zmęczonego Andryję Filipovicia. Na boisko wszedł Kai Cipot, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. Od 67. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Triglavu oraz dwie drużynie przeciwnej. W 81. minucie Armin Czerimagić został zmieniony przez Marka Gajiča, co miało wzmocnić drużynę Triglavu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Tomiego Horvata na Nina Koutera oraz Lukę Šušnjarę na Kevina Žižeka.

W drugiej połowie nie padły bramki.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Zawodnicy gospodarzy dostali w meczu sześć żółtych kartek, a ich przeciwnicy dwie.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą środę zespół NŠ Mura zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie Rudar Velenje. Natomiast w czwartek MND Tabor Sežana będzie gościć drużynę Triglavu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL