Reklama

Reklama

ME U-21. Polacy przed szansą awansu na igrzyska olimpijskie

Od 16 do 30 czerwca we Włoszech i San Marino, z udziałem polskich piłkarzy i jedenastu innych drużyn, odbędą się mistrzostwa Europy do lat 21. Tym razem szczególnie ważne, ponieważ półfinaliści turnieju zapewnią sobie występ w igrzyskach olimpijskich w Tokio.

"Biało-Czerwoni", prowadzeni przez Czesława Michniewicza, w fazie grupowej zagrają kolejno z Belgią (16 czerwca, Reggio Emilia), Włochami (19 czerwca, Bolonia) oraz Hiszpanią (22 czerwca, Bolonia).

Reklama

Od 2017 roku, gdy gospodarzem ME do lat 21 była Polska, turniej odbywa się w formule z 12 drużynami podzielonymi na trzy grupy. Impreza zostanie rozegrana w sześciu miastach - pięciu włoskich oraz w San Marino (Serravalle). Do półfinału awansują zwycięzcy trzech grup i drużyna z drugiego miejsca z najlepszym bilansem.

Finał zaplanowano na 30 czerwca w Udine.

W turnieju, choć nazwa brzmi U-21, mogą wystąpić nawet piłkarze urodzeni w 1996 roku. Liczy się bowiem wiek w momencie rozpoczęcia eliminacji.

Tegoroczne mistrzostwa będą jednocześnie kwalifikacjami do igrzysk w Tokio. Do Japonii polecą cztery najlepsze zespoły turnieju, czyli półfinaliści.

Warto jednak zaznaczyć, co podkreśliła na swojej stronie UEFA, że w przypadku awansu do czołowej czwórki Anglii otworzy się szansa dla innej drużyny. Kraje wchodzące w skład Wielkiej Brytanii nie mogą bowiem wystawić oddzielnych reprezentacji na igrzyska olimpijskie.

To oznacza, że o prawo występu w Tokio zagrają dwa pozostałe zespoły z drugich miejsc w grupach. Dodatkowy mecz odbędzie się w takim wypadku w piątek 28 czerwca w Cesenie (początek o godz. 21).

"Gdzieś tam z tyłu głowy pojawiły się igrzyska, ale wiemy, że podobnie myśli 11 innych reprezentacji. Ktokolwiek poleci do Tokio, to nie będzie niespodzianka, bo tam nie ma przypadkowych drużyn. Poziom będzie piekielnie wysoki. Mistrzostwa świata U-20 to połączenie piłki juniorskiej i seniorskiej. W turnieju we Włoszech zagrają już tylko i wyłącznie seniorzy. Tam nie będzie zawodników, którzy grają w młodzieżowych drużynach. Gdyby policzyć, ile Włosi mają meczów rozegranych w Serie A, europejskich pucharach i dorosłej reprezentacji, to dopiero widzimy skalę trudności, z jaką musimy się zmierzyć. Ale na boisko wyjdziemy po jedenastu, będziemy grać bez kompleksów" - powiedział trener Michniewicz.

W jego kadrze jest wracający po kontuzji strzelec 11 goli w kwalifikacjach Dawid Kownacki (grał wiosną w Fortunie Duesseldorf na zasadzie wypożyczenia z Sampdorii Genua).

Powołanie otrzymali też m.in. Karol Świderski z PAOK Saloniki, Szymon Żurkowski (od 1 lipca piłkarz Fiorentiny), Krystian Bielik z Charlton Athletic, Sebastian Szymański, który niedawno przeszedł z Legii Warszawa do Dynama Moskwa, a także Jakub Piotrowski z KRC Genk. Pierwszym bramkarzem będzie Kamil Grabara z duńskiego Aarhus (wypożyczony z Liverpoolu), który pokazał się z dobrej strony w kwalifikacjach.

Zabraknie natomiast, o czym wiadomo od dawna, kontuzjowanego Bartosza Kapustki.

W swojej grupie eliminacji Polska zajęła drugie miejsce, za Danią. Awans "Biało-Czerwoni" wywalczyli dzięki udanemu występowi w barażach - wprawdzie najpierw ulegli u siebie Portugalii 0-1, ale w rewanżu w Chaves zwyciężyli 3-1.

Teraz też czeka ich trudne zadanie. Każdy z rywali Polaków w grupie A pochodzi z kraju uznawanego za piłkarską potęgę.

Z tego grona najmniej znanych zawodników wysłała na turniej Belgia, czyli pierwszy rywal "Biało-Czerwonych". Gwiazdą powinien być znany z udanych występów w Bundeslidze napastnik Dodi Lukebakio z Fortuny Duesseldorf, klubowy kolega Kownackiego. Pozostali piłkarze w większości występują w krajowej lidze, a ich nazwiska na razie niewiele mówią kibicom.

Znanych piłkarzy ma za to Hiszpania. Powołanie otrzymali np. gracze Realu Madryt Jesus Vallejo, Borja Mayoral (ostatnio na wypożyczeniu w Levante) i uznany za najlepszego piłkarza turnieju w 2017 roku Dani Ceballos. W kadrze są też m.in. mający za sobą udany sezon w Valencii Carlos Soler, Mikel Merino z Realu Sociedad i znany z gry w Napoli Fabian Ruiz.

Bardzo mocny skład awizują również Włosi. W ekipie są m.in. Moise Kean z Juventusu Turyn i Federico Chiesa z Fiorentiny.

Zaledwie 19-letni Kean był jedną z rewelacji minionego sezonu na Półwyspie Apenińskim, zbierał świetne recenzje w Juventusie, a w dorosłej reprezentacji Włoch zdobył już dwie bramki w trzech meczach.

Oprócz niego i Chiesy występy w dorosłej kadrze Italii mają za sobą powołani teraz do "młodzieżówki" m.in. pomocnicy Nicolo Barella z Cagliari, Lorenzo Pellegrini i Nicolo Zaniolo (obaj Roma) oraz napastnik Milanu Patrick Cutrone, kolega klubowy Krzysztofa Piątka.

Co ciekawe, szansę może otrzymać również napastnik Frosinone Andrea Pinamonti, występujący obecnie w rozgrywanych w Polsce mistrzostwach świata do lat 20. Jego gol w 1/8 finału zapewnił Włochom zwycięstwo 1-0 nad "Biało-Czerwonymi" w Gdyni. Z powodu kontuzji nie zagra natomiast boczny obrońca Milanu Davide Calabria.

Postawa gospodarzy w turnieju będzie jednak zagadką, ponieważ w ostatnich miesiącach nie grali meczów o punkty.

"Włosi jako gospodarze nie uczestniczyli w eliminacjach, nie grali też pod presją. Mają zaliczonych sporo meczów kontrolnych, ale też w innym składzie. Nigdy razem nie grali ze sobą, bo ci zawodnicy byli przymierzani do dorosłej reprezentacji. Oni wszyscy znają się bardzo dobrze, razem występowali w młodszych reprezentacjach, ale nie w U-21" - zaznaczył Michniewicz.

Medale i awans na igrzyska to duża motywacja, ale nie brakuje również zachęty finansowej. Na przykład piłkarze reprezentacji Niemiec, w przypadku zdobycia złotego medalu, zarobią po 35 tysięcy euro. To dziesięć procent tego, co mogli zarobić zawodnicy z dorosłej drużyny, gdyby rok temu sięgnęli po trofeum na mundialu w Rosji (odpadli już w fazie grupowej).

ME do lat 21 są uznawane za drugą najważniejszą - po "dorosłym" Euro - piłkarską imprezą na Starym Kontynencie z udziałem drużyn narodowych.

Polska - jako gospodarz poprzednich ME do lat 21 - nie brała wówczas udziału w eliminacjach. Po porażkach z Anglią (0-3) i Słowacją (1-2) oraz remisie ze Szwecją (2-2) zajęła ostatnie miejsce w grupie.

Najlepsi okazali się Niemcy, którzy w finale w Krakowie wygrali z Hiszpanią 1-0.

Teraz aktualni mistrzowie Europy U-21 trafili do grupy B, razem z Danią, Serbią i Austrią.

Bardzo często w tych turniejach występują piłkarze, którzy później stają się gwiazdami dorosłych reprezentacji. Np. w 2009 roku skład złotych medalistów MME - właśnie Niemców - tworzyli m.in. Manuel Neuer, Jerome Boateng, Mats Hummels, Sami Khedira, Benedict Hoewedes i Mesut Oezil. W 2014 roku zdobyli oni w Brazylii seniorskie mistrzostwo świata.

Skład grup ME do lat 21:

Grupa A: Włochy, Hiszpania, Polska, Belgia

Grupa B: Niemcy, Dania, Serbia, Austria

Grupa C: Anglia, Francja, Rumunia, Chorwacja

Program "polskiej" grupy:

niedziela, 16 czerwca

Polska - Belgia                      (godz. 18.30, Reggio Emilia)

Włochy - Hiszpania                   (21.00, Bolonia)

środa, 19 czerwca

Hiszpania - Belgia                   (18.30, Reggio Emilia)

Włochy - Polska                      (21.00, Bolonia)

sobota, 22 czerwca

Hiszpania - Polska                   (21.00, Bolonia)

Belgia - Włochy                      (21.00, Reggio Emilia)

Dowiedz się więcej na temat: michniewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje