Partner merytoryczny: Eleven Sports

Primera Division. Ancelotti chce się pozbyć z Realu czwórki graczy

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Carlo Ancelotti nie widzi przyszłości dla czterech graczy Realu Madryt i daje im zielone światło na odejście - informuje hiszpański portal fichajes.net. Listę niechcianych zawodników otwiera Gareth Bale.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Włochy - Hiszpania: Liga Narodów. SKRÓT. WIDEO (Polsat Sport) /Polsat Sport/Polsat Sport

      Real Madryt po dość obiecującym starcie sezonu - podczas którego szczególnie na boisku błyszczał napastnik Karim Benzema - zaliczył ostatnio kryzys formy. "Los Blancos" najpierw sensacyjnie ulegli mołdawskiemu Sheriffowi Tiraspol w Lidze Mistrzów 1-2, a potem zostali pokonani w Primera Division przez barceloński Espanyol w takim samym stosunku bramkowym.

      I choć te dwa potknięcia nie mogą jeszcze przesądzać o kryzysie madryckiego klubu, to nie ulega wątpliwości, że Real będzie szukać dalszych wzmocnień składu, by podobne "przygody" nie zdarzały się częściej. Jak jednak informuje fichajes.net, "Królewscy" w najbliższym czasie będą nie tylko kupować, ale i sprzedawać na potęgę dotychczasowych graczy.

      Primera Division. Carlo Ancelotti nie widzi przyszłości m.in. dla Bale'a

      Według portalu Carlo Ancelotti miał już dać wyraźny sygnał czwórce piłkarzy, że mają zielone światło na zmianę klubowych barw, bo nie widzi dla nich przyszłości w swoim składzie. Ma to dotyczyć Garetha Bale'a, Marcelo, Mariano Diaza i Luki Jovicia.

      Kwestia Bale'a zdaje się być w Realu niekończącą się sagą. Walijczyk na Santiago Bernabeu trafił w 2013 roku i już od kilku sezonów coraz głośniej mówi się o jego odejściu. Poprzedni sezon zawodnik spędził na wypożyczeniu w swoim byłym zespole, Tottenhamie Hotspur, jednak tego lata zameldował się z powrotem w stolicy Hiszpanii. Na początku sezonu grał dla Realu regularnie, ale w pierwszej połowie września złapał na treningu kontuzję ścięgna uda.

      To zdarzenie, jak się zdaje, przelało czarę goryczy, bo w madryckiej ekipie mają już dość ciągłych problemów zdrowotnych walijskiego gracza. Wygląda na to, że jeśli Bale ma kolejny raz opuścić klub, to tym razem nie będzie to wypożyczenie, lecz transfer definitywny. I znów w tym przypadku najbardziej prawdopodobną opcją będzie powrót piłkarza do "Spurs".

      Marcelo, Mariano i Jović poza planami Realu

      Nieco inaczej sytuacja prezentuje się w przypadku Brazylijczyka Marcelo. Obrońca z "Los Blancos" jest związany od 2007 roku i wielu kibiców nie zawahałoby się, by nazwać go klubową legendą. Zawodnik jednak ostatnio ma bardzo trudny okres - albo nie prezentuje formy na pierwszy skład, albo zmaga się z mniejszymi i większymi urazami. Wygląda na to, że jego czas w Realu bezpowrotnie przemija i niebawem pójdzie w ślady innego zasłużonego defensora, Sergio Ramosa, który odszedł z drużyny ostatniego lata.

      W Madrycie wiele obiecywano sobie po transferze Luki Jovicia, ale przybycie Serba okazało się sporym nieporozumieniem, bo nie jest on w stanie zagrzać miejsca w pierwszej jedenastce. Napastnik poszedł nieco w ślady Garetha Bale'a i w poprzednim sezonie udał się na wypożyczenie do byłego klubu, Eintrachtu Frankfurt, ale to doświadczenie niezbyt zmieniło jego sytuację w Realu. Według niedawnych doniesień Jović (oraz Isco) znajdują się na celowniku Evertonu, być może serbski gracz będzie więc niebawem widziany na angielskich boiskach.

      Dość podobnie prezentuje się sytuacja Mariano Diaza. Wychowanek Espanyolu albo wiecznie "grzeje ławę", albo w ogóle znajduje się poza meczowym składem lub leczy urazy. Nie wygląda więc na to, by Ancelotti dalej liczył na jego usługi.

      Real Madryt niebawem zagra z FC Barcelona

      Real Madryt, pomimo ostatniej ligowej porażki, wciąż znajduje się na czele Primera Division. "Królewscy" mają tyle samo punktów co Atletico Madryt i Real Sociedad San Sebastian (17), ale posiadają lepszy bilans bramkowy od obu wymienionych ekip.

      Podopieczni Carlo Ancelottiego wrócą do zmagań o mistrzostwo Hiszpanii 24 października i czeka ich niezwykle ważny mecz - prestiżowe starcie z FC Barcelona. Nieco wcześniej w ramach Ligi Mistrzów zmierzą się z Szachtarem Donieck.

      Drogi Garetha Bale'a i Carlo Ancelottiego mogą się niebawem rozejść/Soccrates Images / Contributor/Getty Images

      PaCze

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje