Fatalne wieści dla Barcelony. Kolejny gwiazdor wypada z gry. Są pierwsze prognozy
FC Barcelona broni w tym sezonie tytułu mistrza Hiszpanii, od początku rozgrywek nie unikając poważnych turbulencji. Xavi Hernandez nie może posłać do boju optymalnie zestawionej jedenastki z powodu kłopotów zdrowotnych swoich podopiecznych. Do kontuzjowanych obecnie Pedriego i Frenkiego de Jonga dołączył w piątkowy wieczór Raphinha. Brazylijczyk opuścił murawę w 35. minucie konfrontacji z Sevillą (1-0). Jego przerwa w grze potrwać ma przynajmniej miesiąc.

Dokładne badania Raphinha przejdzie w sobotę przed południem. Już teraz jednak hiszpańskie media donoszą, że sytuacja nie wygląda dobrze. Uraz Brazylijczyka będzie wymagał gruntownego leczenia.
Zawodnik poprosił o zmianę w 35. minucie ligowego meczu z Sevillą. Pierwotna diagnoza wskazywała na uszkodzenie ścięgna podkolanowego w prawej nodze. Jak informuje "As", bardziej prawdopodobne jest naderwanie mięśnia dwugłowego. To oznacza minimum miesięczną absencję.
Raphinha wypada z gry i... rozpoczyna wyścig z czasem. El Clasico już 28 października
Jeśli wstępna prognoza się potwierdzi, zawodnik opuści mecze z Granadą i Athletikiem Bilbao w La Liga oraz starcie z FC Porto w Champions League. Na razie może również zapomnieć o występach w drużynie narodowej.
Bez względu na skalę urazu, Raphinha rozpoczyna właśnie wyścig z czasem. Kluczowa data to 28 października. Tego dnia rozegrane zostanie pierwsze w tym sezonie ligowym El Clasico.
Brazylijski skrzydłowy to kolejny kluczowy zawodnik "Barcy", odpowiedzialny przede wszystkim za kreację, który wypada z gry z powodu kontuzji. Skutki urazów wciąż leczą Pedri i Frenkie de Jong.
Mecz FC Barcelona - Sevilla FC zakończył się rezultatem 1-0 po samobójczym trafieniu Sergio Ramosa. Relację z tego spotkania znajdziesz TUTAJ.












