Reklama

Reklama

Jarka: W Łodzi robią przekręty

Przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek Dawid Jarka - najskuteczniejszy piłkarz Górnika w sezonie 2007/08 - został wypożyczony do Łódzkiego Klubu Sportowego.

22-latek szybko odnalazł się w zespole byłego już szkoleniowca łodzian, Marka Chojnackiego. To właśnie po jego trafieniach cieszono się w Łodzi z pokonania Jagiellonii Białystok i GKS Bełchatów.

Na początku tygodnia zawodnicy łódzkiej drużyny rozpoczęli strajk, by kilkadziesiąt godzin potem go zakończyć. Czy myśl o tym, że u Waszego najbliższego przeciwnika nie dzieje się najlepiej może negatywnie wpłynąć na postawę zawodników Górnika?

- Uważam, że może to wpłynąć na nas bardzo mobilizująco, zresztą od początku było wiadomo, że treningi zostaną szybko wznowione. Tworzymy zgraną "paczkę", dawno nie było w Zabrzu takiej atmosfery. Wracając do strajku to pan Goszczyński często jest dłużny graczom pieniądze. Składa sporo obietnic, a wywiązuje się z nich po kolejnych dziesięciu spotkaniach. Tam brzydko mówiąc są robione przekręty, chłopcy od kilku miesięcy nie widzieli pieniędzy na oczy. Wiem, co mówię, bo sam musiałem wielokrotnie upominać się o swoją wypłatę. Na szczęście wszystko zostało mi oddane i mam z tym święty spokój. Na kłopoty najlepsza jest ogromna mobilizacja w drużynie. Właśnie w trudnych momentach udowadnia się, że nie jest się mięczakiem.

Reklama

Czyli co, mamy obawiać się ostrych ataków ze strony ŁKS?

- Jeżeli my jako drużyna Górnika pokażemy zęby, a jestem pewien że tak będzie, to zrobi się ciekawe widowisko. Dobrze wiemy, że każdy szykuje się na mecz z nami. Bogaty klub sponsorowany przez firmę Allianz, jest łakomym kąskiem każdego przeciwnika z dolnych rejonów tabeli. Zajmujemy przedostatnią pozycję w tabeli i teraz każdy chce, abyśmy to właśnie my opuścili ekstraklasę. W przypadku naszego zwycięstwa łodzianie sami będą mocno zagrożeni, natomiast my będziemy na fali. Z pewnością stać nas na zwycięstwa do końca.

Czujecie, że inne zespoły są już na wyciągnięcie ręki? W przypadku dwóch wygranych z rzędu możecie w końcu opuścić strefę spadkową.

- O to nam właśnie chodzi! Chcemy wygrać na ŁKS, udowodnić wszystkim niedowiarkom, że nie jesteśmy zwykłą grupką ludzi, a Allianz też nie jest tutaj przypadkowo. Górnik to jest solidna drużyna. OK., zostały popełnione pewne błędy, ale po przyjściu trenera Kasperczaka wszystko na nowo odżyło. Szkoda, że sezon nie rozpoczął się w rundzie wiosennej, bo wtedy na pewno byliśmy na piątym miejscu, jak zakładano przed rozpoczęciem bieżącego sezonu. Było minęło, musimy uratować ligę dla Górnika!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL