Partner merytoryczny: Eleven Sports

Majka: Kibice powinni być zadowoleni. Zrobiłem show

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

- Tej bomby, którą rzuciłem na koniec etapu, nikt już nie mógł przetrzymać - mówił uradowany Rafał Majka, który wygrał już swój drugi etap Tour de Pologne i został liderem wyścigu.

Rafał Majka świętuje
Rafał Majka świętuje/Grzegorz Momot/PAP

Wielkie święto polskiego kolarstwa w Bukowinie Tatrzańskiej. Odnosząc drugie z rzędu zwycięstwo etapowe Majka przybliżył się do końcowego triumfu w Tour de Pologne.

Tłumy kibiców oklaskiwały na mecie Majkę. Kolarz ekipy Tinkoff-Saxo w kapeluszu harnasia oblewał tych stojących najbliżej podium szampanem. Tryskał humorem. Towarzyszyła mu narzeczona Magda, z którą za kilka tygodni stanie na ślubnym kobiercu.

- Tej bomby, którą rzuciłem na koniec etapu, nikt już nie mógł przetrzymać. Nawet nie oglądałem się za siebie. Zrobiłem wszystko, żeby dojechać do mety - mówił Majka o swoim ataku na nieco ponad dwa kilometry przed finiszem.

- Niósł mnie doping kibiców, czułem się nim wzmocniony. Dziękuję też moim kolegom z ekipy. Zrobili perfekcyjnie to, co chciałem. Ciągnęli dwie ostatnie rundy w ten sposób, jak chciałem. W końcówce pomagał mi Oliver Zaugg. Pociągnął jeszcze ten ostatni podjazd - opowiadał.

24-letni kolarz z Zegartowic przyznał, że jego indywidualny atak przed ostatnią górską premią w Gliczarowie Górnym miał na celu tylko rozciągnięcie czołówki. Decydujący nastąpił już w Bukowinie Tatrzańskiej.

Zapytany o szanse zwycięstwa w całym wyścigu, czy zaliczka 18 i 22 sekund nad Hiszpanami Benatem Intxaustim i Jonem Izagirre przed kończącą rywalizację w sobotę jazdą indywidualną na czas jest wystarczająca, odpowiedział: "Będzie ciężko, ale ja nigdy się nie poddaję".

- Bardzo się cieszę, że wygrałem dwa etapy. Kibice powinni być zadowoleni. Zrobiłem show. Po Tour de France moja głowa się odblokował i jak atakuję, to się nie boję. Gdy czuję, że mnie boli, to wiem, że tych z tyłu też boli - wspomniał.

Majka dziękował nie tylko swoim kolegom z ekipy, ale podkreślał wkład w sukces masażysty, w przeszłości znanego kolarza Arkadiusza Wojtasa. - Pracujemy z Arkiem dzień w dzień. Na ten wyścig też wcześniej przyjechaliśmy, żeby się do niego przygotować - dodał.

71. Tour de Pologne zakończy się w sobotę jazdą indywidualną na czas na z Krakowa do Wieliczki i z powrotem. Płaska trasa liczy 25 km.

Rafał Majka wygrał 6. etap TdP. Galeria

Zobacz galerię
+2

PAP

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje