Reklama

Reklama

Wisła Płock - Arka Gdynia 0-0 w 31. kolejce Ekstraklasy

Po bezbarwnym i długimi momentami nudnym spotkaniu 31. kolejki Ekstraklasy Wisła Płock zremisowała z Arką 0-0. Gdynianie są w coraz większych kłopotach.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Wisła Płock - Arka Gdynia

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Wisła - Arka

W przedmeczowym wywiadzie trener Arki Ireneusz Mamrot mówił, że są zmuszeni grać o trzy punkty, obliguje ich do tego sytuacja w tabeli. Ameryki nie odkrył, ale po raz kolejny okazało się, że słowa to jedno, a boisko to drugie.

Pierwsze zaskoczenia mieliśmy w protokołach meczowych. Kapitan i najlepszy zawodnik Arki w bieżącym sezoni - bramkarz Pavels Steinbors - z powodu kontuzji nie znalazł się w składzie po rozegraniu 111 ligowych meczów z rzędu. Zastąpił go ekstraklasowy debiutant, Marcin Staniszewski. Trzeba przyznać, że spisał się bez zarzutu, pewnie broniąc pięć celnych strzałów piłkarzy Wisły.

Ostatnio, gdy kto inny niż Steinbors bronił bramki drużyny znad morza, 22 kwietnia 2017 roku, Arka zremisowała 1-1 z.... Wisłą Płock. Oba kluby mają zresztą ze sobą jeszcze więcej wspólnego. Oba nie odniosły ligowej wygranej po restarcie ligi, ostatnio płocczanie zdobyli trzy oczka na początku marca... w Gdyni, gdy wygrali 2-1. Honorową bramkę dla Arki zdobył wówczas Marko Vejinović, który zmaga się z urazem.

Reklama

W tej sytuacji trener Mamrot wystawił dwóch nominalnych napastników - Dawita Schitladze i Fabiana Serrarensa. Nic to nie dało. Nie chcemy się pastwić nad piłkarzami, ale pierwsza połowa wyglądała tak, że nie zostało nic innego, jak sparafrazować legendarne już słowa Piotra Ćwielonga:  "Jest ciężko, sobota, godzina piętnasta, pogoda też nie dopisuje do grania w piłkę." 

Druga część meczu wyglądała już nieco lepiej. Arkowcy byli bliscy szczęścia w 54. minucie, po rzucie rożnym zrobiło się zamieszanie pod bramką Krzysztofa Kamińskiego, mocno wzdłuż bramki strzelał Adam Marciniak, ostatecznie gospodarze wybili piłkę z "szesnastki".

Chwilę później ten sam piłkarz był blisko trafienia do bramki, tyle że własnej. Piotr Tomasik ostro dośrodkował w pole bramkowe Arki, o piłkę walczyli Marciniak z Giorgi Merebaszwilim, ostatecznie ten pierwszy trafił w słupek (!).

W 69. minucie Michał Kopczyński przypomniał sobie dobre czasy, gdy grał w Legii, minął kilku rywali, wyłożył piłkę Serrarensowi, ale ten uderzył wysoko nad poprzeczką, mimo że miał przed sobą tylko bramkarza "Nafciarzy". Holenderski napastnik jeszcze ani razu nie trafił do siatki w Ekstraklasie i w tej sytuacji było widać dlaczego.

Goście coraz mocniej naciskali, dążąc do strzelenia upragnionej bramki. Sprawy wziął w swoje ręce Michał Nalepa, najmocniej związany z Arką, jej zawodnik od 14. roku życia. Strzelał, podawał, parł do przodu. Niestety, nic z tego nie wyszło i to marne spotkanie skończyło się bezbramkowym remisem.

Arka zbliżyła się na odległość pięciu punktów do Wisły Kraków, która wieczorem gra z Rakowem Częstochowa. Wisła Płock jest dwunasta w tabeli, mając na koncie dziewięć punktów więcej od Arki.

Maciej Słomiński

Wisła Płock - Arka Gdynia 0-0

Żółte kartki - Wisła Płock: Mateusz Szwoch; Arka Gdynia: Michał Kopczyński, Damian Zbozień, Jakub Wawszczyk

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Widzów 699

Wisła Płock: Krzysztof Kamiński - Angel Garcia Cabezali, Alan Uryga, Michał Marcjanik, Damian Michalski (69. Cezary Stefańczyk) - Giorgi Merebaszwili (88. Hubert Adamczyk), Mateusz Szwoch, Dominik Furman, Damian Rasak, Piotr Tomasik - Karol Angielski (62. Dawid Kocyła)

Arka Gdynia: Marcin Staniszewski - Damian Zbozień, Luka Maric, Adam Danch (83. Frederik Helstrup), Adam Marciniak - Mateusz Młyński (34. Jakub Wawszczyk), Michał Nalepa, Michał Kopczyński, Maciej Jankowski - Dawit Szirtładze (68. Marcus Vinicius), Fabian Serrarens

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama