Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Zagłębie - ŁKS 1-0. Stawowy: Tak się grać nie da

Los beniaminka z Łodzi jest przesądzony. Piłkarzom ŁKS-u znów kłania się 1. liga. - Tak się grać nie da - mówił po piątkowej porażce 0-1 z Zagłębiem Lubin trener łodzian Wojciech Stawowy.

ŁKS od dawna jest "czerwoną latarnią" Ekstraklasy i nic nie wskazuje, by to miało ulec zmianie.

Reklama

W przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa Stawowy zajął w klubie miejsce Kazimierza Moskala, ale nie odmienił losu drużyny, która pod jego wodzą zdobyła tylko punkt. W piątek poniosła porażkę z Lubinie.

- Nie ma się co rozwodzić. Minimalizm i kalkulacja w pierwszej połowie kosztowały nas utratę gola na do widzenia, do szatni i w konsekwencji porażkę - ocenił Stawowy.

- Nie pomoże się szczęściu, jeżeli pierwsza połowa jest przespana. Z taką determinacją, zaangażowaniem trzeba grać od pierwszej minuty - podkreślał.

- Zakładamy sobie coś w szatni, a później jest gwizdek sędziego i zespół zmienia swoje oblicze. Dopiero musi się coś wydarzyć, byśmy grali, co sobie wcześniej zakładaliśmy. Tak się grać nie da - mówił trener ŁKS-u.

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Stawowy | Martin Szevela

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL