Reklama

Reklama

Hokejowa LM. GKS Tychy – Adler Mannheim 2-3 po dogrywce

GKS Tychy przegrał na własnym lodowisku po dogrywce z niemieckim Adlerem Mannheim 2-3 (1-0, 1-2, 0-0 - 0-1) w swoim drugim występie w hokejowej Lidze Mistrzów. Decydującego gola strzelił Matthias Płachta, syn byłego zawodnika i trenera reprezentacji Polski.

Mistrzowie Polski w piątek u siebie ulegli szwedzkiemu Djurgarden Sztokholm 2-6, z kolei ekipa niemiecka na wyjeździe wygrała z austriackim zespołem Vienna Capitals 6-1.

Reklama

Na piątkowej porażce w dużym stopniu zaważyły niepotrzebnie łapane przez hokeistów GKS kary, co skrupulatnie wykorzystali rywala. Przed takimi błędami przestrzegał swoich graczy trener Andriej Gusow.

Pierwsza, wyrównana, zacięta i pełna walki tercji zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy, którzy wykorzystali liczebną przewagę.

Rywale po stracie gola przyspieszyli grę i bramkarz tyszan John Murray został solidnie rozgrzany. Także w drugiej części przeżywał on trudne chwile. Goście wykorzystali najpierw błąd GKS w obronie, potem krótki przestój mistrza Polski i wyszli na 2-1.

Odpowiedź grających w przewadze zawodników trenera Gusowa była natychmiastowa i po 40 minutach było 2-2.

Oba zespoły zapewniły kibicom szczelnie wypełniającym trybuny tyskiego Stadionu Zimowego wielkie emocje. Groźnych sytuacji było mnóstwo. Gospodarze zdołali się wybronić, grając niemal cztery minuty w osłabieniu, a Murray obronił wiele strzałów zawodników z Mannheim.

O losach spotkania zdecydowała dogrywka. Już po 53 sekundach Płachta wykorzystał błąd gospodarzy przy wyprowadzaniu krążka i z bliska pokonał Murraya.

W drugim niedzielnym meczu grupy F drużyna Vienna Capitals przegrała u siebie z Djurgarden 1-2 (1-0, 0-1, 0-1).

Do fazy play off awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej z ośmiu grup. Tyszanie w kolejnym meczu LM zagrają w piątek na wyjeździe z Adlerem.

Drużyny ze Szwecji i Austrii to wicemistrzowie swoich krajów, Adler jest mistrzem Niemiec.

W poprzednim sezonie tyszanie zadebiutowali w LM. Zajęli ostatnie miejsce w grupie, za szwedzką drużyną Skelleftea AIK, włoskim HC Bolzano i IFK Helsinki. Zespół Gusowa pokonał wtedy u siebie HC Bolzano 5-3 i zdobył pierwsze punkty w tych rozgrywkach dla Polski. Pozostałych pięć spotkań tyszanie przegrali. We wcześniejszych dwóch edycjach LM Polskę reprezentowała Comarch Cracovia Kraków. W obu przypadkach zajęła ostatnie miejsce w grupie, nie zdobyła żadnego punktu.

GKS Tychy - Adler Mannheim 2-3 (1-0, 1-2, 0-0 - 0-1)

Bramki: 1-0 Alex Szczechura (8), 1-1 Phil Hungerecker (35), 1-2 Tim Stuezle (37), 2-2 Michael Szmatula (37), 2-3 Mattias Płachta (61).

Kary: GKS - 14 minut; Adler - 20.

Tabela po dwóch kolejkach:

                    M    pkt  bramki

 1. Djurgarden      2     6    8-3

 2. Adler           2     5    9-3

 3. GKS             2     1    4-9

 4. Vienna          2     0    2-8  

Autor: Piotr Girczys

Dowiedz się więcej na temat: GKS Tychy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje