Reklama

Reklama

Robert Kubica komplementowany przez szefa Pirelli Mario Isolę

Robert Kubica na razie tylko połowicznie spełnił marzenie o powrocie do Formuły 1. Polak został kierowcą rezerwowym i rozwojowym zespołu Williams, ale w sferze jego marzeń i celów wciąż pozostaje powrót za kółko bolidu w najbardziej elitarnym sporcie motoryzacyjnym.

Robert Kubica na razie tylko połowicznie spełnił marzenie o powrocie do Formuły 1. Polak został kierowcą rezerwowym i rozwojowym zespołu Williams, ale w sferze jego marzeń i celów wciąż pozostaje powrót za kółko bolidu w najbardziej elitarnym sporcie motoryzacyjnym.

W oficjalnym przekazie wszyscy, łącznie z samym Kubicą, wyrażają radość z takiego obrotu wydarzeń, bo Polak postawił kolejny ważny krok w powrocie do ścigania w F1. Na razie 33-latek musiał uznać wyższość 22-letniego Rosjanina Siergieja Sirotkina, który utworzył w Williamsie parę najmłodszych kierowców z 19-letnim Kanadyjczykiem Lance’em Strollem.

W grę ciągle wchodzą wszystkie scenariusze, również taki, że gdyby Rosjanin dokumentnie zawodził za kierowcą bolidu w nowym sezonie, to alternatywą będzie właśnie Kubica. Zresztą debiutancki start Polaka w 2006 roku nastąpił już w trakcie sezonu, gdy krakowianin zastąpił kontuzjowaną legendę Jacquesa Villeneuve’a, biorąc udział w Grand Prix Węgier na torze Hungaroring. Nazajutrz na stałe zastąpił Kanadyjczyka, z którym BMW Sauber rozwiązał kontrakt. Na razie zespół z Grove dokonał genialnego wyboru, bo zakontraktowanie Rosjanina zapewniło potężny zastrzyk gotówki, a nad rozwojem samochodu będzie pracował doświadczony fachowiec najwyższej klasy, czyli Kubica.

Reklama

Polak ciągle ma wielu kibiców, a kciuki za 33-latka ściskają także najważniejsze postaci w padoku F1, takie jak Mario Isola. Szef sportowy Pirelli, czyli oficjalnej marki opon w "jedynkach", w rozmowie z "Przeglądem Sportowych" w samych superlatywach wypowiedział się o naszym największym motoryzacyjnym ambasadorze.

Isola wyjaśnił, co sprawia, że popiera powrót Polaka do F1. "Wiara, że jest jednym z topowych kierowców. Zasługuje na szansę pokazania, że jest najlepszy, ma wielkie umiejętności wyczynowego kierowcy" - podkreślił przedstawiciel Pirelli, a na "wykręcane" przez naszego kierowcę czasy podczas ubiegłorocznych testów w Abu Zabi, spogląda zdroworozsądkowo. "Robert nie jeździł bolidem przez sześć-siedem lat, a w sezonie 2017 bolidy były o dwie-trzy sekundy szybsze od maszyn z poprzedniego roku. Nie mówiąc o tych z sezonu 2011, gdy ostatni raz jeździł Kubica. To po prostu inny świat" - dodał.

Swoje przekonanie Włoch opiera też na doświadczeniu ze współpracy z Kubicą, gdy nasz kierowca startował w rajdach WRC. "Zawsze przekazywał interesujące komentarze. (...) To naprawdę porządny facet. Ma bardzo silną osobowość i mówi to, co myśli" - powiedział Isola na łamach "Przeglądu Sportowego".

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL