Po wielu tygodniach oczekiwań ruszył wreszcie proces w sprawie rodziny Michaela Schumachera. Przypomnijmy, że bliscy legendarnego kierowcy wyścigowego byli szantażowani przez grupę mężczyzn, którzy żądali od rodziny 15 mln euro w zamian za nieopublikowanie w sieci prywatnych materiałów skradzionych z domu siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1. W związku ze sprawą wcześniej w tym roku aresztowano trzech mężczyzn - Yimaza T., jego syna Daniela L. oraz Markusa F., który przez wiele lat był ochroniarzem rodziny Schumacherów.
Według ustaleń "Daily Mail", Markus F. miał wykraść z domu Schumacherów około 1500 zdjęć, 200 filmów oraz dokumenty medyczne należące do legendy F1. Zdecydował się na ten krok po tym, jak dowiedział się, że po ponad dekadzie pracy dla rodziny Michaela Schumachera wkrótce straci posadę. Następnie miał przekazać wszystkie te dane swojemu przyjacielowi, Yilmazowi. Po pewnym czasie mężczyzna odezwał się do rodziny, żądając od nich 15 mln euro w zamian za milczenie.
Mick Schumacher po latach ujawnia prawdę o ojcu. "Potrafił być wymagający"
Ruszyła rozprawa w sprawie rodziny Schumacherów. Szantażyści odpowiedzą za swoje czyny
10 grudnia w Sądzie Rejonowym w Wuppertalu ruszyła rozprawa w udziałem rodziny Schumacherów i szantażujących ich mężczyzn. Pierwszego dnia swoje zeznania przed sądem złożyło dziesięciu świadków. Proces kontynuowany będzie 23 grudnia, kiedy przesłuchani zostaną kolejni świadkowie. Jak donoszą niemieckie media, wyrok w tej sprawie zapaść na dopiero na początku przyszłego roku. Na ten moment wiadomo, że największa kara grozi Yilmazowi T. - mężczyzna może spędzić za kratkami nawet do 15 lat.
Michael Schumacher jest absolutną legendą Formuły 1. Niemiec siedmiokrotnie cieszył się ze zdobycia tytuły mistrza świata i - podobnie jak Lewis Hamilton - jest pod tym względem rekordzistą. Jego syn Mick Schumacher także robi karierę jako kierowca wyścigowy. 25-latek nie może jednak liczyć na wsparcie ojca na torze. Wszystko przez wypadek, którego Michael Schumacher doznał w grudniu 2013 roku podczas rodzinnego wypadu na narty. Od tamtego dnia wielki mistrz ani razu nie pokazał się publicznie, a informacje o jego stanie zdrowia są ściśle strzeżoną tajemnicą.
O prywatność mistrza dba jego małżonka Corinna Schumacher. Jak donoszą niemieckie media, kobieta zgłosiła się do sądu z prośbą o nadanie jej statusu współoskarżyciela w toczącej się rozprawie. Oznacza to, że może ona teraz poprosić o wyłączenie udziału opinii publicznej w procesie, aby informacje na temat obecnego stanu zdrowia Michaela Schumachera nie ujrzały światła dziennego.
Córka legendarnego kierowcy F1 wyszła za mąż. Znana kucharka zadbała o menu













