Mistrz olimpijski Czakijew na drodze "Diablo" Włodarczyka
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk nie miał w swojej karierze silniejszego rywala. W piątek w Moskwie, w obronie tytułu mistrza świata WBC w wadze junior ciężkiej, będzie boksował z mistrzem olimpijskim z Pekinu Rosjaninem Rachimem Czakijewem.

"Nie dopuszczam myśli o porażce. To moja piąta obrona pasa i mocno wierzę, że znów udana. Przygotowania w Wiśle, Zakopanem i Warszawie przebiegły bez żadnych zakłóceń, jestem też zadowolony ze sparingów z leworęcznymi przeciwnikami, czyli walczącymi tak jak Czakijew" - powiedział PAP Włodarczyk (Ulrich KnockOut Promotions), który we wtorkowe południe poleciał do rosyjskiej stolicy.
Prawie 32-letni polski bokser nie rywalizował od dziewięciu miesięcy, tj. od wrześniowego zwycięstwa we Wrocławiu nad Portorykańczykiem Francisco Palaciosem. Długa przerwa była spowodowana m.in. przeciągającymi się negocjacjami z menedżerami Francuza Jeana-Marca Mormecka. Termin i miejsce (mówiło się m.in. o Afryce) tego pojedynku były kilkakrotnie zmieniane, aż wreszcie temat upadł.
"Nie widzę problemów w długim rozbracie Krzyśka z ringiem. W przeszłości miał jeszcze dłuższe przerwy, po nich wracał i wygrywał kolejne walki. Jesteśmy gotowi na ciężki pojedynek" - stwierdził trener Fiodor Łapin.
Biało-czerwony team zamieszkał w Moskwie, jak poinformował promotor Włodarczyka Andrzej Wasilewski, w hotelu Metropol. Czas do konfrontacji z Czakijewem w Pałacu Sportu Dynamo (w dzielnicy Kryłatskoje), Włodarczyk spędzi na ostatnich treningach i konferencjach prasowych. Z grona polskich pięściarzy na walkę poleciał też inny wysoko notowany w rankingach kategorii junior ciężkiej, pochodzący z Krynicy Zdroju Paweł Kołodziej.
"Moja żona Gośka przyjedzie w czwartek, zaś syn został w domu" - dodał bokser spod warszawskiego Piaseczna.
W trwającej już 13 lat zawodowej karierze Włodarczyk stoczył 50 potyczek, z których 47 wygrał, dwie przegrał, a jedną zremisował. Noszący przydomek "Maszyna" Czakijew ma na koncie same triumfy - 16 (w tym dwa z Łukaszem Rusiewiczem). W gronie profesjonalistów boksuje od 2009 roku. Wcześniej zdobył mistrzostwo olimpijskie w Pekinie i wicemistrzostwo świata w Chicago (2007). Z tak utytułowanym rywalem Polak jeszcze nie boksował.
"Udajemy się na teren wroga, słyszymy, że Czakijew jest faworytem, ale my uważamy inaczej. W tej walce nie ma zdecydowanego faworyta" - przyznał Wasilewski. Według menedżera, gaża Włodarczyka jest najwyższą dla jego boksera, ale nie zdradził szczegółów.
Dla zawodników stołecznej grupy to już drugi bój w odstępie kilkudziesięciu dni w Rosji. W maju Andrzej Wawrzyk przegrał w trzeciej rundzie walkę z Aleksandrem Powietkinem, czempionem WBA w wadze ciężkiej. Znacznie lepsze wspomnienia z Moskwy ma drugi trener Ulrich KnockOut Promotions Paweł Skrzecz, który na igrzyskach olimmpijskich w 1980 roku zdobył tam srebrny medal. Tym razem zabraknie go w narożniku Włodarczyka, a powodem jest kontuzja kolana.
30-letni Czakijew, pod okiem Artura Grigorjana (Uzbek w 2003 roku po bardzo kontrowersyjnym werdykcie wygrał z Maciejem Zeganem mistrzostwo świata WBO w kat. lekkiej), trenował m.in. w Hamburgu oraz u podnóża góry Elbrus.
"Rosjanin narzuca straszne tempo walki i tak zapewne będzie do piątej-szóstej rundy. Im dłużej pojedynek będzie się toczył, tym większe są szanse dla Krzyśka. Włodarczyk poluje, poluje i wreszcie w końcowych rundach upolował już wielu przeciwników. On nastawia się bardziej na precyzję, technikę, Rachim zaś na żywioł, mocne i szybkie ciosy. Czakijewa można skontrować prawym lub lewym sierpem" - uważa Rusiewicz, który kilka razy był sparingpartnerem Rosjanina.
"Uwielbiam narzucać ostre tempo, ten zwyczaj pozostał mi jeszcze z czasów amatorskich, jednak w zawodowym boksie taki sposób walki nie zawsze pomaga. Muszę odpowiednio rozłożyć siły i realizować założenia taktyczne. Z trybun walkę ma obejrzeć prezydent Inguszetii Junus-Bek Jewkurow" - przekonuje z kolei pochodzący z Inguszetii Czakijew.
Arbitrem głównym ma być Belg Daniel Van de Wiele, ten sam, który sędziował już kilka walk Włodarczyka, m.in. przeciwko Jasonowi Robinsonowi (USA) o pas World Boxing Council w 2010 roku. Punktować będą Czarnogórzec Predrag Aleksic, Brytyjczyk Mark S. Green i Węgier Bela Florian.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje