Reklama

Reklama

​Żużel. Nowa rola Oskara Fajfera. Ostatni raz tego zaszczytu dostąpił w 2018 roku

Pod koniec lutego poznaliśmy kapitana Aforti Startu na sezon 2021. Przez najbliższe miesiące drużyną zaopiekuje się Oskar Fajfer, dla którego nie jest to debiut w tej roli. Nowa pozycja w zespole może wzmocnić go jeszcze bardziej i sprawić, że gnieźnianie zyskają lidera z prawdziwego zdarzenia.

Oskar Fajfer swój macierzysty klub reprezentuje od sezonu 2019. Poprzednie kilka lat 26-latek spędził w Zdunek Wybrzeżu. Działacze z Trójmiasta bardzo mu zaufali. Jego charakter w połączeniu z dobrą formą zaowocował tym, że gdańszczanie powierzyli mu funkcję kapitana w 2018 roku. Niestety nie był to dla niego udany okres startów. Wychowanek gnieźnieńskiego zespołu w trakcie trwania rozgrywek zrezygnował z pełnienia z tej ważnej roli, a po ostatnim meczu zdecydował się na odejście z drużyny. Wówczas pomocną dłoń wyciągnęli do niego włodarze Startu, gdzie ściga się do dziś. Dzięki kapitalnemu sezonowi 2020 żużlowiec zyskał uznanie w oczach Rafaela Wojciechowskiego, menedżera drużyny z pierwszej stolicy Polski.

Reklama

- To najlepszy senior naszej drużyny z poprzedniego sezonu. Bardzo dobry zawodnik, ale i przede wszystkim kolega dla wszystkich. Do tego jest oczywiście pomocny dla juniorów i innych zawodników. W dodatku człowiek, który mocno zżyty jest z Gnieznem i który bardzo mocno udziela się także podczas treningów. Osobiście uważam, że jest to doskonała kandydatura na kapitana drużyny i dlatego wyznaczyłem mu taką rolę. Oskar to przyjął i bardzo się z tego powodu cieszę - mówi Wojciechowski na antenie klubowej telewizji Aforti Startu.

Radości z nominacji nie kryje także sam zawodnik. - Bardzo mi miło, że sztab szkoleniowy postanowił mi zaufać i wręczyć mi opaskę kapitana. Z mojej strony dam na pewno z siebie jeszcze więcej niż w poprzednim sezonie, aby drużyna osiągała ze mną jeszcze większe sukcesy i żebyśmy po prostu skończyli jeszcze wyżej niż ostatnio. Ja staram się być przyjacielem dla każdego zawodnika i wszystkim chcę przekazać cenne rady. Jeśli złapię jakieś ustawienia, czy coś mądrego mogę powiedzieć, to zdecydowanie to robię - przyznaje Fajfer.

26-latek podobnie jak jego wszyscy koledzy z toru już nie może doczekać się pierwszych treningów i spotkań o stawkę. - Z niecierpliwością dreptam do warsztatu i sprawdzam czy wszystko już dopięte na ostatni guzik. Niedawno byłem na stadionie, żeby przyjrzeć się nawierzchni. Widać na pierwszy rzut oka, że była dobrze przygotowana na sen zimowy. Wygląda naprawdę świetnie. Teraz czekamy kilka dni aż słoneczko jeszcze bardziej pozwoli przesuszyć tor i pohałasujemy. Ja ze swojej strony jestem gotowy i w zasadzie czekam tylko na nowe jednostki. Powinny one zawitać do mnie pod koniec tygodnia - kończy świeżo upieczony kapitan Aforti Startu.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje