Reklama

Reklama

W PGE IMME o ponad 100 tys. zł!

PGE indywidualne międzynarodowe mistrzostwa Ekstraligi odbędą się 2 sierpnia na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. Po kontuzji Piotra Protasiewicza w stawce zawodniczej dojdzie do zmiany. Żużlowca SPAR Falubazu zastąpi Matej Żagar z MONEYmakesMONEY.pl Stali Gorzów. Pula nagród w turnieju przekroczy 100 tys. zł.

Indywidualne mistrzostwa ligi wymyślili Brytyjczycy. Pierwszy taki turniej odbył się w 1965 toku, a wygrał Barry Briggs. W Polsce będzie to druga edycja (w 2014 roku odbyła się w Tarnowie). Regulamin zawodów nie przewiduje w tym roku konieczności udziału w turnieju po jednym polskim i zagranicznym zawodniku z każdego klubu. Liczą się tylko średnie biegopunktowe po rozegraniu X rundy PGE Ekstraligi.

- To także kwestia dotycząca powołań zawodników i przygotowań do turnieju, które należało poczynić odpowiednio wcześnie - wyjaśnia Przemysław Szymkowiak, menedżer ds. PR PGE Ekstraligi. - Aktualny regulamin - w porównaniu do ubiegłorocznego - gwarantuje, że w stawce zawodniczej, nawet w przypadku kontuzji, zmiennik jest wartościowym zawodnikiem.

Tor w Lesznie przedstawia jego największy znawca, legenda Unii, Roman Jankowski. - Największy sukces wróży albo kurczowa jazda przy krawężniku, albo przy samej bandzie i szybkie kontrowanie na szczycie w celu przedłużenia prostej - to gwarantuje skuteczne ataki na przeciwników - podkreśla Jankowski.
 
W walkę o czołowe pozycje w tegorocznej edycji PGE indywidualnych międzynarodowych mistrzostw Ekstraligi powinien włączyć się leczący uraz łokcia po meczu ze Stalą, Piotr Pawlicki. - W ubiegłym roku nie było dane mi wystartować w tej imprezie, ale teraz na moim domowym torze będę chciał włączyć się w walkę o zwycięstwo. Wszyscy zawodnicy są superżużlowcami i o każdy punkt będzie trzeba ostro walczyć. Liczę na dobry występ i duże wsparcie na trybunach. Zapowiada się fajny turniej - powiedział Piotr Pawlicki.

- Tor w Lesznie bardzo mi odpowiada i zazwyczaj dobrze sobie tam radzę, ale przy takiej stawce zawodniczej nie ma faworytów, wygrać może każdy - podkreśla Bartosz Zmarzlik z MONEYmakesMONEY.pl Stali Gorzów.

W turnieju pojedzie dwóch zawodników z tzw. starymi kontraktami. Jeżeli któryś z nich wygra, to zainkasuje aż 30 tys. zł. Pozostała czternastka jedzie o 10 tys. zł - to nagroda dla zwycięzcy. Przy znalezieniu się na podium wspomnianej dwójki, pula nagród w turnieju zbliży się do 120 tys. zł.

Reklama

Lista startowa PGE IMME 2015:


1. Grigorij Łaguta (KS Toruń)

2. Grzegorz Walasek (SPAR Falubaz Zielona Góra)

3. Paweł Przedpełski (KS Toruń)

4. Martin Vaculik (Unia Tarnów)

5. Krzysztof Buczkowski (MRGARDEN GKM Grudziądz)

6. Jason Doyle (KS Toruń)

7. Bartosz Zmarzlik (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów)

8. Peter Kildemand (PGE Stal Rzeszów)

9. Matej Żagar (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów)

10. Emil Sajfutdinow (FOGO Unia Leszno)

11. Niels Kristian Iversen (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów)

12. Piotr Pawlicki (FOGO Unia Leszno)

13. Maciej Janowski (BETARD Sparta Wrocław)

14. Greg Hancock (PGE Stal Rzeszów)

15. Nicki Pedersen (FOGO Unia Leszno)

16. Tai Woffinden (BETARD Sparta Wrocław)

Sędziuje Artur Kuśmierz (Częstochowa). Początek zawodów o godz. 19.00. Transmisja w nSport+.

Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Zmarzlik | Piotr Pawlicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje