Reklama

Reklama

Superliga tenisistów stołowych. Lewandowski: Chińczycy boją się koronawirusa

"Chińczycy bardzo obawiają się koronawirusa. Nasz tenisista stołowy Wang Jianan opowiadał, że wiele osób praktycznie nie wychodzi z domu" - powiedział PAP grający trener zespołu Fibrain AZS Politechnika Rzeszów Tomasz Lewandowski.


37-letni Wang Jianan kilka dni temu przyjechał do Polski i zagrał w dwóch meczach superligi. Zdobywając dwa punkty przesądził o zwycięstwie nad swym byłym klubem Lotto Zooleszcz Gwiazdą Bydgoszcz 3:1, a we wtorek odniósł jedno zwycięstwo (jeden pojedynek przegrał) w spotkaniu z Energą Manekinem Toruń 3:2.

"Pochodzący z Baoding Wang Jianan opowiadał, że Chińczycy bardzo obawiają się koronawirusa. Strach jest tak wielki, że wiele osób praktycznie nie wychodzi z domu, a jeśli musi, to tylko w specjalnej maseczce. Zresztą przyznał, że masek ochronnych już nie ma, wszystkie zapasy zostały wykupione. Dlatego zakupiłem mu je w Polsce" - stwierdził Lewandowski.

Reklama

Rzeszowską drużynę w sobotę czeka ostatnie z trzech spotkań na terenie województwa kujawsko-pomorskiego - zagra z Olimpią-Unią w Grudziądzu.

"Liczyłem, że z tego tygodniowego wyjazdu przywieziemy cztery punkty, a tymczasem mamy ich już pięć. To ważne, bowiem jesteśmy już praktycznie pewni utrzymania w elicie, a to był nasz podstawowy cel. Ważne, że Wang Jiananowi udało się przylecieć do Polski, co wcale nie było takie łatwe w ostatnim czasie. Na szczęście jest zdrowy i gotowy do dobrej gry. W poprzedniej rundzie nie byłem zadowolony z jego postawy, odbyliśmy męską rozmowę i widzę dużą różnicę na plus" - przyznał mistrz Polski w singlu z 2016 roku.

W przeszłości Wang Jianan, olimpijczyk z Rio de Janeiro w barwach... DR Konga, występował w Spójni Warszawa i Lotto Zooleszcz Gwieździe.

"Budżet mamy ograniczony, dlatego w tej rundzie zagra w trzech meczach. Później będziemy rywalizowali w krajowym składzie, do mnie i Piotra Chodorskiego dołączy Szymon Kolasa, a może szansę dostanie także Patryk Dziuba. Gdyby jednak nadarzyła się okazaja na awans na play off, na jedną czy dwie kolejki postaramy się ściągnąć kogoś z obcokrajowców" - dodał Lewandowski.

W jego drużynie, poza Wang Jiananem, są Singapurczyk Yew En Koen Pang i Japończyk Hiromitsu Kasahara.

"Zmiany u Chińczyka widać na każdym kroku, dopytuje o miejsce w tabeli, o stratę do najlepszych. Widać, iż zżył się z zespołem" - ocenił trener.

We wtorek w Toruniu punkty zdobyli: Wang Jianan i Chodorski w singlu oraz debel Lewandowski/Chodorski, który pokonał mistrzów Polski w tej konkurencji Konrada Kulpę i Tomasza Kotowskiego. W tabeli rzeszowianie plasują się na szóstej pozycji, ostatniej premiowanej awansem do play off.

Reklama

Reklama

Reklama