Rasistowskie obelgi i krytyka. Włoska gwiazda ma już dość
Jest największą gwiazdą reprezentacji Włoch, ale po zdobyciu medalu mistrzostw świata ze łzami w oczach łkała, że w kadrze już nie zagra. Wszystko przez hejt i rasistowskie obelgi. Paola Egonu ostatecznie trochę złagodziła zdanie, ale jej przyszłość w reprezentacji wciąż stoi pod znakiem zapytania. Do pozostania w reprezentacji próbują ją przekonać włoscy politycy.

Egonu to zdecydowanie największa gwiazda kobiecej siatkówki we Włoszech i jedna z najlepszych siatkarek na świecie. Już w wieku 19 lat została najlepszą atakującą mistrzostw świata i poprowadziła kadrę do finału turnieju. Tak było w 2018 r.: na zakończonych w sobotę MŚ zwyciężyła w rankingu najlepiej punktujących zawodniczek. Z kadrą zdobyła brązowy medal.
I to właśnie po wygranej z USA w meczu o trzecie miejsce jeden z kibiców nagrał Włoszkę, która z płaczem opowiadała o tym, co ją spotyka, menedżerowi Marco Raguzzoniemu. - Dosyć. Nie zrozumiesz tego. Pytają mnie, czy jestem Włoszką. Jestem zmęczona. To był mój ostatni mecz w tej koszulce - żaliła się Egonu przed próbującym ją uspokajać agentem.
To nagranie poruszyło włoską opinią publiczną. I to mimo że później siatkarka nieco złagodziła ton. Włoskie media zauważają jednak, że Egonu w czasie gry w kadrze zmagała się z rasistowskimi obelgami. “La Gazzetta dello Sport" nazywa jej słowa “strasznymi", a to, co przeżywa siatkarka, określa jako “katusze".
Paola Egonu dostawała obraźliwe wiadomości. "Pisała jakaś głupia osoba"
Egonu urodziła się we włoskiej Cittadelli. Jest córką imigrantów z Nigerii. Włoski paszport odebrała w 2014 r., gdy obywatelstwo otrzymali jej rodzice. Już rok później zadebiutowała w dorosłej reprezentacji Włoch, bo jej wielki talent było widać jak na dłoni.
Z uprawianiem sportu już wtedy wiązały się jednak trudne wspomnienia. Pierwszy raz z rasistowskimi odzywkami musiała zmagać się już w trakcie turnieju dla 14-latek. Podobne uwagi towarzyszą jej przez większość kariery.
W końcu siatkarka powiedziała jednak “basta!". Czarę goryczy przelał hejt w czasie polsko-holenderskiego turnieju, jaki wylał się na Egonu po słabszym występie w półfinale z Brazylią. - Przykro nam po tym, co stało się z Paolą. To przez wiadomości, które pisała jakaś głupia osoba. To jednak normalne, że po sześciu intensywnych miesiącach jest zmęczona i zestresowana, więc po meczu po prostu puściły jej nerwy - próbował tłumaczyć sytuację Giuseppe Manfredi, prezes włoskiej federacji siatkówki.
Mistrzostwa świata siatkarek. Włoscy politycy wspierają Egonu
W sprawę mocno zaangażowali się również politycy. I to ci z najwyższych szczebli. Do Egonu zadzwonił premier Włoch Mario Draghi. Jego kancelaria opublikowała na Twitterze oświadczenie wspierające siatkarkę, okazując jej “pełną solidarność".
“Jest dumą włoskiego sportu, w przyszłości będzie mieć okazję zdobywać kolejne trofea w koszulce reprezentacji narodowej" - napisano w komunikacie. Wyrazy wsparcia dla Egonu w mediach społecznościowych zamieścił też m.in. Enrico Letta, szef Partii Demokratycznej, a “mocny uścisk" siatkarce przekazał Matteo Salvini z Ligi.
Słowa siatkarki po meczu zszokowały Włochów i wzbudziły wyrazy solidarności z siatkarką, ale jej przyszłość w kadrze wciąż jest niewiadomą. Kiedy Egonu już ochłonęła, przyznała w rozmowie z telewizją Rai, że potrzebuje nieco czasu do namysłu i nie przekazała dotąd żadnej oficjalnej decyzji federacji.
- Są tacy, którzy mówią, że nie zasługuję na grę w reprezentacji narodowej, ale moim marzeniem jest stawać na podium z tą drużyną. W tej chwili czuję, że muszę zrobić krok w tył. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy ponownie się nad tym zastanowię. Wciąż mam wiele wspólnego z tą reprezentacją - stwierdziła.
Portal volleyball.it przewiduje, że siatkarka może dostać czas na odpoczynek w trakcie przyszłorocznej Ligi Narodów. W najbliższym sezonie odpocznie też od włoskiej siatkówki w ligowym wydaniu. Latem zamieniła bowiem Imoco Volley Conegliano na turecki VakifBank Stambuł.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje