Reklama

Reklama

PlusLiga: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 2:3

Siatkarze PGE Skry Bełchatów wygrali na wyjeździe z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle 3:2 w meczu 21. kolejki PlusLigi.

Mecz stał na wysokim poziomie, obie drużyny walczyły o każdą piłkę, a o wygranej zdecydowały detale - tak po niedzielnym starciu ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów spotkanie podsumowali zawodnicy i trenerzy, w tym szkoleniowiec reprezentacji Polski Stephane Antiga, który przyjechał na Opolszczyznę, by na żywo obejrzeć, jak grają siatkarze obu ekip.

Reklama

Antiga, pytany o to, czy ZAKSA i Skra mogą spotkać się w finale PlusLigi, tak jak spotkały się w finale Pucharu Polski, odpowiedział: "Jest taka możliwość. Zobaczymy, bo jest jeszcze kilka meczów, a każda kolejka może przynieść niespodziankę. Ale chyba Skra wygrała dzisiaj półfinał".

Dodał, że w jego ocenie obie drużyny mogą grać jeszcze lepiej. "Widać było, że Skra była w niedzielę głodna wygranej. Bardziej pewnie niż ZAKSA, która - co jest już chyba niemal pewne - będzie grała finał" - podsumował.

Kędzierzynianie przegrali ze Skrą w tie-breaku, więc mogą sobie dopisać jeszcze oczko w ogólnej punktacji. W ten sposób, choć nieznacznie, jeszcze powiększyli przewagę nad najgroźniejszymi rywalami.

Kapitan kędzierzynian Francuz Benjamin Toniutti mówił, że niedzielny mecz mógł się podobać kibicom jego drużyny nawet mimo tego, że ZAKSA przegrała. Zaznaczył, że on i jego koledzy w tym meczu na nowo pokazali to, czego brakowało w przegranym niedawno spotkaniu z Lotosem Trefl Gdańsk - motywację i wolę walki do końca.

"Do wygrania zabrakło nam niewiele. W każdej z przegranych partii brakowało +tylko czegoś+ - jednej obrony, jednej lepszej wystawy, jednego ataku czy zagrywki. Dlatego przegraliśmy" - ocenił rozgrywający. I dodał: "Ale myślę, że na samym końcu ten wywalczony dzisiaj punkt będzie dla nas bardzo istotny w całym rozrachunku".

Szkoleniowiec kędzierzynian Ferdinando "Fefe" de Giorgi przyznał, iż jest mu przykro, że jego podopieczni przegrali spotkanie. "Ale generalnie jestem zadowolony z tego, że jesteśmy w miejscu, w którym jesteśmy. Walczymy o pierwsze miejsce i będziemy robić to do samego końca. Nie spuścimy z tonu" - zapewnił.

Zaznaczył, że zadowolony jest przede wszystkim z tego, iż jego zespół walczył od początku do końca. "Są oczywiście aspekty techniczne, które musimy poprawić. Ale dla mnie zawsze najważniejsze jest to, że drużyna gra na sto procent. To było dzisiaj widać" - podsumował.

Trener gości Miguel Falasca nie krył zadowolenia z wyniku meczu. Podkreślał, że jego drużyna rozegrała bardzo dobre spotkanie, zwłaszcza w ataku i dodał, że ma nadzieję, iż Skra spotka się z Zaksą w finale PlusLigi.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:23, 19:25, 25:21, 23:25, 12:15)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Benjamin Toniutti, Jurij Gladyr, Łukasz Wiśniewski, Sam Deroo, Kevin Tillie, Dawid Konarski - Paweł Zatorski (libero) - Krzysztof Rejno, Grzegorz Bociek;

PGE Skra Bełchatów: Facundo Conte, Mariusz Wlazły, Srecko Lisinac, Nicolas Marechal, Nicolas Uriarte, Andrzej Wrona - Kacper Piechocki (libero) - Karol Kłos.

Wyniki pozostałych meczów 21. kolejki:

Łuczniczka Bydgoszcz - Jastrzębski Węgiel 0:3 (20:25, 18:25, 26:28)

Cerrad Czarni Radom - BBTS Bielsko-Biała 3:2 (23:25, 23:25, 25:18, 25:22, 15:9)

Indykpol AZS Olsztyn - Effector Kielce 3:0 (25:19, 25:18, 25:22)

Cuprum Lubin - Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (25:21, 25:20, 25:17)

AZS Politechnika Warszawska - Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (18:25, 25:21, 23:25, 18:25)

MKS Będzin - AZS Częstochowa 3:1 (25:22, 26:24, 21:25, 25:21)


Dowiedz się więcej na temat: PGE Skra Bełchatów | ZAKSA Kędzierzyn Koźle | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje