Reklama

Reklama

Pliński i Kampa zawodnikami Cerrad Czarnych

Środkowy Daniel Pliński, który ostatnie siedem sezonów spędził w PGE Skrze Bełchatów, podpisał dwuletni kontrakt z Cerrad Czarnymi Radom. Z występującym w ekstraklasie siatkarzy klubem związał się też niemiecki rozgrywający Lukas Kampa.

Pliński największe sukcesy klubowe odnosił w barwach Skry, której przez kilka lat był podstawowym zawodnikiem. Wraz z zespołem z Bełchatowa wywalczył m.in. pięć tytułów mistrza Polski (2007-11 i 2014) oraz trzykrotnie stanął na podium Ligi Mistrzów (2. miejsce w 2012 roku, 3. w 2008 i 2010). W ostatnim sezonie miał okazję do gry już tylko sporadycznie. 37-letni zawodnik ma na koncie również prawie 150 występów w reprezentacji Polski, z którą zdobył m.in. wicemistrzostwo świata w 2006 roku i złoty medal mistrzostw Europy (2009). Jego doświadczenie docenia trener Czarnych Robert Prygiel.

Reklama

- Liczę nie tylko na jego umiejętności, ale również na to, że będzie +trzymał szatnię+. Potrzebujemy mentalnego przywódcy, który szczególnie młodszym zawodnikom pokaże, na czym polega zawodowe uprawianie sportu - podkreślił szkoleniowiec ekipy z Radomia.

Pliński z kolei przyznał, że przy podejmowaniu decyzji o transferze kierował się m.in. osobą szkoleniowca swojego nowego zespołu.

- Znamy się od lat. Dużo rozmawialiśmy o celach na najbliższy sezon i o tym, jak funkcjonuje klub. Mam nadzieję, że wspólnie osiągniemy dobre wyniki - dodał siatkarz, który w przeszłości bronił także barw Jastrzębskiego Węgla.

Oprócz niego do składu Czarnych dołączył również młodszy o 10 lat Kampa. Rozgrywający reprezentacji Niemiec ma za sobą występy m.in. w VFB Friedrichshafen, włoskiej Modenie czy rosyjskim zespole Biełogorie Biełgorod.

Kontrakt z ekipą z województwa mazowieckiego przedłużył z kolei jego rodak grający na pozycji przyjmującego Dirk Westphal. Bliski pójścia w jego ślady jest Wytze Kooistra. Jak zaznaczył Prygiel, Holender dostał atrakcyjną ofertę z zagranicznego klubu, ale wciąż prowadzi negocjacje. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, to pozostanie w Radomiu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL