Reklama

Reklama

Jastrzębski Węgiel rozpoczął przygotowania

Pod okiem nowego szkoleniowca Roberto Piazzy rozpoczęli w środę przygotowania do nowego sezonu siatkarze Jastrzębskiego Węgla. - Jak zawsze powalczymy o złoty medal i dobry wynik w Lidze Mistrzów - powiedział kapitan Michał Łasko.

Po zakończeniu poprzedniego sezonu jastrzębianie sprzedali do tureckiego Halkbanku Ankara przyjmującego Michała Kubiaka. Do tego samego klubu przeniósł się trener Jastrzębskiego Węgla Lorenzo Bernardi, po 3,5 roku pracy.

Bernardiego zastąpił jego rodak Piazza, pozycję Kubiaka zajął w składzie Zbigniew Bartman, który wrócił do zespołu po dwuletniej przerwie.

Kapitan drużyny Łasko zaczyna swój czwarty sezon w klubie. Jak sam przyznał, nie spodziewał się pozostania w Jastrzębiu tak długo. - To zaszczyt tu grać. Startujemy z punktu, w którym skończyliśmy. Potencjał mamy, zmiany w składzie nie zaszły duże - dodał.

Reklama

Do nowego sezonu klub przystąpi pod hasłem "Project Just Win 2015". - To hasło współgra ze skrótem naszej nazwy (JW). Chcemy wygrywać pierwszym zespołem, drużyną Akademii Talentów. Mamy też trzy zespoły juniorskie, po dwie kadetów i młodzików - wyliczał prezes Zdzisław Grodecki.

Nowy szkoleniowiec przyznał, że przede wszystkim musi poznać i zrozumieć swoich podopiecznych.

- Czeka mnie ciężkie zadanie, po w poprzednim sezonie Lorenzo Bernardi zdobył trzecie miejsce w ekstraklasie i Lidze Mistrzów. Celem jest awans do Final Four Ligi Mistrzów i minimum półfinał PlusLigi - podkreślił Piazza, którego asystentem będzie Leszek Dejewski, związany z klubem od wielu lat najpierw jako zawodnik, a potem współpracownik kolejnych szkoleniowców.

Piazza jest czwartym z kolei trenerem z tego kraju pracującym w Jastrzębiu. Zadeklarował chęć nauczenia się przynajmniej podstaw polskiego.

Zadowolony z powrotu jest Zbigniew Bartman, ostatnio grający we włoskiej Casa Modena. - Atmosfera w Jastrzębskim Węglu i drużynie jest naprawdę niesamowita, niespotykana na arenie międzynarodowej. Jest stabilny finansowo, bije się o najwyższe cele w Europie. Cele trzeba sobie przy takim składzie stawiać wysokie, a marzenia - gonić - powiedział zawodnik.

Środkowym śląskiego zespołu został grający ostatnio w Asseco Resovii Grzegorz Kosok, urodzony w Katowicach. - Jestem tu zupełnie nowy, dopiero się wdrażam. Cel jest prosty - na każdym froncie wygrać, co się da. Myślę, że zrobimy kilka kroków do przodu i stworzymy coś - zadeklarował.

Wśród zawodników przygotowujących się do sezonu zabraknie niemieckiego nowego przyjmującego Denisa Kaliberdy, którego czeka występ w mistrzostwach świata.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje