Zapadła decyzja dotycząca Jakuba Rzeźniczaka. Sąd pozbawił go praw rodzicielskich, a to nie koniec
Jakub Rzeźniczak siedem lat temu po raz pierwszy został ojcem. Na świat przyszła wówczas córka jego i prawniczki Eweliny Taraszkiewicz, Inez. W ostatnich latach piłkarz Kotwicy Kołobrzeg, jak twierdzi jego była kochanka, w ogóle nie interesował się życiem ich córki. Ostatecznie kobieta złożyła pozew o odebranie 37-latkowi praw rodzicielskich. Po trzech latach batalii prawnej sąd wreszcie podjął decyzję.

W ostatnich latach media mocno rozpisywały się na temat Jakuba Rzeźniczaka. I to wcale nie ze względu na kwestie czysto sportowe. Piłkarz Kotwicy Kołobrzeg przez długi czas szukał prawdziwej miłości, dość często zmieniając swoje drugie połówki. Najpierw 37-latek stanął na ślubnym kobiercu z Edytą Zając. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Modelka postanowiła bowiem rozwieść się z ukochanym po tym, jak okazało się, że ten zdradzał ją z prawniczką Eweliną Taraszkiewicz. Kobieta urodziła nawet piłkarzowi nieślubne dziecko, do którego przyznał się on dopiero po nacisku ze strony mediów.
Choć po zakończeniu związku z Edytą Zając kibice mieli nadzieję, że były reprezentant Polski ułoży sobie życie u boku matki swojego dziecka, ten jednak postanowił poszukać miłości w ramionach innej kobiety. W ostatnich latach, według relacji Eweliny Taraszkiewicz, zawodnik Kotwicy Kołobrzeg praktycznie w ogóle nie utrzymywał kontaktu z ich córką Inez. Co więcej, byli kochankowie stale toczyli batalie prawne o alimenty piłkarza dla dziewczynki, które zdaniem matki były za małe w stosunku do zarabianych przez Rzeźniczaka pieniędzy. To jednak nie koniec.
Jakub Rzeźniczak stracił prawa rodzicielskie. To jednak nie koniec prawnych sporów z Eweliną Taraszkiewicz
Trzy lata temu prawniczka wniosła pozew przeciwko Jakubowi Rzeźniczakowi, chcąc raz na zawsze pozbawić go praw rodzicielskich. 24 października 2023 roku kobieta w końcu doczekała się decyzji sądu, który postanowił przychylić się do jej prośby i oznajmił, że piłkarz nie będzie już opiekunem prawnym siedmioletniej Inez. W rozmowie z "Faktem" była kochanka Jakuba Rzeźniczaka nie kryła radości.
Jestem zadowolona z powodów praktycznych. Wszystkie decyzje dotyczące Inez, na przykład przedszkola, wymagały zgody drugiego rodzica. On jednak mieszka bardzo daleko i gdyby cokolwiek się stało i byłaby potrzebna szybka zgoda, byłby problem, nawet gdybyśmy nie byli pokłóceni, a co dopiero gdy nasze stosunki nie są najlepsze. Natomiast zdarzały się już sytuacje złośliwe, także utrudniające nam życie, gdy na przykład nie można było się do niego dodzwonić. Uważam, że jest to prawidłowa decyzja i że nie mogło być inaczej
~ oznajmiła.
Jak się okazuje, nie jest to koniec prawnych sporów pomiędzy Eweliną Taraszkiewicz a Jakubem Rzeźniczakiem. Kobieta wyjawiła bowiem, że w toku są jeszcze inne sprawy dotyczące jej byłego kochanka, w tym m.in. postępowanie karne.
Podczas gdy Ewelina Taraszkiewicz świętuje pozbawienie Jakuba Rzeźniczaka praw rodzicielskich, piłkarz przygotowuje się do powitania na świecie swojego trzeciego już potomka. We wrześniu 37-latek i jego żona Paulina Rzeźniczak oznajmili światu, że wkrótce zostaną rodzicami. W ostatnich tygodniach młoda WAG regularnie chwaliła się w mediach społecznościowych ciążowym contentem. Wraz z ukochanym ujawniła także płeć ich jeszcze nienarodzonego dziecka.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje