Reklama

Reklama

FIFA odrzuciła protest Kostaryki

Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) odrzuciła, ze względów formalnych, protest Kostaryki dotyczący warunków, w jakich rozegrany został piątkowy mecz tej reprezentacji z USA (0-1) w eliminacjach mistrzostw świata. Spotkanie toczyło się w śnieżnej zamieci.

FIFA w komunikacie podkreśliła, że otrzymała z federacji kostarykańskiej email i fax w tej sprawie, co jest niezgodne z przepisami. Dlatego też protest nie zyskał rangi oficjalnego, a wynik z boiska został utrzymany.

Reklama

Przez cały piątkowy mecz, rozgrywany w Denver (Kolorado), intensywnie padał śnieg, który mocno utrudniał rywalizację. Mimo wysiłków organizatorów, boisko szybko pokrył biały puch.

Trener pokonanych Jorge Luis Pinto ocenił sytuację jako "zawstydzającą dla futbolu", bo piłkarzom przyszło grać w anormalnych warunkach.

Salwadorski sędzia Joel Aguilar przerwał spotkanie w 55. minucie, ale na krótko, aby porządkowi odśnieżyli wszystkie linie. Opady wówczas były tak intensywne, że i piłkarze, i 20 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach niewiele widziało...

- To wstyd i hańba. Zostaliśmy okradzeni. Nigdy nie grałem na takim boisku. Czasem nie widziałem piłki. Gdyby nie było śniegu, moglibyśmy zwyciężyć, jestem tego pewny - stwierdził kostarykański zawodnik Cristian Bolanos (FC Kopenhaga).

Wtórował mu Alvaro Saborio z Realu Salt Lake. - Mecz powinien zostać przerwany w pierwszej połowie - przyznał.

Dowiedz się więcej na temat: eliminacje MŚ 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama