Reklama

Reklama

Trwa imponująca seria koszykarzy Denver Nuggets

W czwartek w lidze NBA koszykarze Denver Nuggets odnieśli 14. zwycięstwo z rzędu. We własnej hali pokonali Philadelphia 76ers 101:100, choć na 14 sekund przed końcem spotkania przegrywali pięcioma punktami.

Bohaterem Nuggets był Corey Brewer. 27-letni skrzydłowy najpierw na 9,2 s przed ostatnią syreną trafił za trzy, a siedem sekund później wykorzystał trzy rzuty wolne. W całym meczu uzyskał 29 pkt. W międzyczasie dwa wolne spudłował Evan Turner z 76ers.

Reklama

"Nie będę kłamał. Przy pierwszym rzucie wolnym byłem bardzo zestresowany. Kiedy okazał się celny napięcie nieco spadło i przy dwóch kolejnych było mi już łatwiej. To naprawdę szalone, nie wierzyłem, że uda nam się wygrać" - przyznał Brewer.

W zespole z Filadelfii wyróżnił się Damien Wilkins - 24 pkt.

Niespodziewanej porażki doznali Chicago Bulls. We własnej hali ulegli Portland Trail Blazers 89:99. W drużynie gości prym wiedli LaMarcus Aldridge i Damian Lillard; zdobyli odpowiednio 28 i 24 pkt. Na tablicach wspierał ich J.J. Hickson, który miał aż 21 zbiórek.

"Chicago jest jednym z trzech miast, w których gra mi się najlepiej. Bulls wybrali mnie w drafcie, a potem od razu wymienili, więc zwycięstwa w spotkaniach z nimi smakują wyjątkowo" - podkreślił Aldridge.

Dla "Byków" najwięcej punktów - 18 - uzyskał Joakim Noah.

W ostatnim czwartkowym meczu Sacramento Kings pokonali we własnej hali Minnesota Timberwolves 101:98. Gospodarzy do triumfu poprowadził Isaiah Thomas, który zdobył 24 pkt.

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Denver Nuggets | chicago bulls

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje