Sensacja! Magic zatrzymali Cavaliers!
Do ogromnej niespodzianki doszło w pierwszym finałowym meczu Konferencji Wschodniej ligi NBA. Orlando Magic z Marcinem Gortatem pokonali w Cleveland miejscowych Cavaliers 107:106.

"Kawalerzystom" nie pomogła znakomita gra Le Brona Jamesa. MVP sezonu zasadniczego NBA rzucił aż 49 punktów. Statystyki w tym spotkaniu "King James" uzupełnił ośmioma zbiórkami i sześcioma asystami.
W ekipie z Orlando brylowali Dwight Howard i Rashard Lewis. "Superman" zakończył mecz z dorobkiem 30 "oczek", a pod tablicami zebrał 13 piłek. Lewis zdobył w tym spotkaniu 22 punkty.
Udział w sensacyjnym zwycięstwie Magic miał Gortat. Polski koszykarz przebywał na parkiecie 10 minut, a w tym czasie rzucił 4 punkty i miał 2 zbiórki.
Po pierwszej połowie nic nie zapowiadało porażki Cavaliers. Gospodarze prowadzili 63:48, a ozdobą pierwszej części był fenomenalny rzut Mo Williamsa. W ostatnich sekundach pierwszej odsłony Williams trafił rzucając niemal przez całe boisko!
W drugiej połowie spotkania ponad 20 tysięcy kibiców zgromadzonych Quicken Loans Arena w Cleveland przecierało oczy ze zdumienia. Ich pupile systematycznie gubili przewagę. Na początku czwartej kwarty Magic wyszli po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie (85:84) dzięki celnemu rzutowi za trzy Anthony Johnsona.
Emocje sięgnęły zenitu w końcowych fragmentach meczu. Na 14 sekund przed końcem celną "trójką" popisał się Lewis i goście prowadzili 107:106. W odpowiedzi Cavaliers szybkimi podaniami rozmontowali obronę Magic, ale Delonte West spudłował za trzy. Po tablicą rozgorzała zacięta walka o piłkę. Arbiter zarządził rzut sędziowski na niespełna dwie sekundy przed końcem. Do pojedynku stanęli LeBron James i Hedo Turkoglu. Lepszy okazał się gwiazdor "Kawalerzystów". Piłka trafiła w ręce Mo Williamsa. Ten natychmiast rzucił, ale nie trafił i ręce w geście triumfu mogli unieść koszykarze Magic.
Drugie spotkanie tych zespołów odbędzie się w piątek również w Cleveland.
Finał Konferencji Wschodniej
Cleveland Cavaliers - Orlando Magic 106:107
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw 0-1.