Reklama

Reklama

NBA: USA kontra Reszta Świata w meczu Wschodzących Gwiazd

Mecz Wschodzących Gwiazd ligi NBA, rozgrywany tradycyjnie przed spotkaniem Wschód - Zachód, będzie miał w tym roku nową formułę. Młodzi Amerykanie powalczą z młodzieżą Reszty Świata.

To efekt rekordowej liczby 101 obcokrajowców z 37 krajów w składach 30 drużyn NBA. W 1990 roku zagranicznych koszykarzy było 21, a w 2000 - 45.

Dotychczas 20. Meczów Młodych Gwiazd w All Star rozgrywano najpierw w formule pierwszoroczniacy przeciw drugoroczniakom, a następnie tworząc dwie drużyny mające w składach obydwie kategorie zawodników - debiutantów w NBA i tych bardziej doświadczonych.

Mecz odbędzie się 14 lutego w hali Barclays Center, gdzie na co dzień grają Brooklyn Nets. Dzień później 64. spotkanie Wschód - Zachód kibice zobaczą w nowojorskiej Madison Square Garden.

Reklama

Dziesięcioosobowe składy drużyn złożone z młodych talentów wybiorą trenerzy-asystenci Zachodu - Stevena Kerra (Golden State Warriors) oraz Wschodu Mike'a Budenholzera (Atlanta Hawks).

Najwięcej zawodników spoza USA ma Kanada - dwunastu, z czego sześciu to debiutanci lub drugoroczniacy, m.in. wybrany w drafcie z numerem 1 Andrew Wiggins.

Drugim licznie reprezentowanym krajem jest Francja - dziesięciu. Polska ma jedynie Marcina Gortata (Washington Wizards), który kilka dni temu obchodził 31. urodziny. On szans na udział w meczu Wschodzących Gwiazd nie ma. W najlepszej lidze świata występuje bowiem od 2008 roku.

Najbardziej międzynarodowym klubem, trzeci rok z rzędu, jest San Antonio Spurs. W składzie obrońców tytułu jest dziewięciu obcokrajowców.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje