Partner merytoryczny: Eleven Sports

Lider pokonał outsidera, 86 punktów gwiazd Pacers

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

W pojedynku lidera z najsłabszą drużyną Konferencji Wschodniej koszykarze Indiana Pacers wygrali na wyjeździe z Milwaukee Bucks 110:100. W innym sobotnim meczu ligi NBA drugie kolejne zwycięstwo odnieśli Washington Wizards Marcina Gortata.

Paul George - najskuteczniejszy koszykarz Indiana Pacers
Paul George - najskuteczniejszy koszykarz Indiana Pacers/AFP

Indiana, obecnie drugi spośród najlepszych zespołów w lidze (bilans 42-13), zwycięstwo zawdzięcza w dużym stopniu trzem zawodnikom. Paul George, David West i Lance Stephenson łącznie zdobyli 86 punktów, z czego 32 to zasługa pierwszego z nich. Drugi z wymienionych zanotował o dwa mniej, co jest jego najlepszym osiągnięciem w sezonie. Stephenson był z kolei bliski uzyskania triple-double, ale poprzestał na 24 pkt, dziewięciu zbiórkach i ośmiu asystach.

Podopieczni trenera Franka Vogela poprawili sobie humory, bowiem w pięciu poprzednich spotkaniach aż trzy razy schodzili z parkietu pokonani.

W drużynie gospodarzy pierwszoplanową postacią był Brandon Knight, zdobywca 30 pkt. Jego dobra postawa (mimo urazu pięty) oraz występ amerykańskiego rapera Coolio nie pomogły jednak Bucks (10-45) w odwróceniu losów tego meczu. Zespół z Milwaukee w sobotę, podobnie jak w swoim poprzednim spotkaniu, ani razu nie wyszedł na prowadzenie.

Bardziej wyrównany i emocjonujący był pojedynek w Waszyngtonie, gdzie Wizards pokonali New Orleans Pelicans 94:93. O wygranej miejscowych przesądziła ostatnia akcja na którą gospodarze, przegrywający w tym momencie 92:93, mieli siedem sekund. Po czasie wziętym przez trenera Randy'ego Wittmana piłkę otrzymał lider zespołu John Wall, który próbował indywidualnie rozstrzygnąć losy spotkania. Ściągnął na siebie obrońców rywali, otwierając drogę do kosza Nene. Następnie podał do Brazylijczyka, a ten dynamicznym wsadem zdobył zwycięskie punkty na 0,3 s przed końcową syreną.

"Modliłem się, żeby dostać wtedy piłkę. Chciałem ją mieć w rękach w ostatniej akcji. John zrobił coś niesamowitego" - ocenił Nene.

Brazylijczyk był najskuteczniejszym graczem spotkania. Zdobył 30 punktów, wyrównując swój rekord kariery.

Powody do zadowolenia miał także Gortat, który uzyskał 16 pkt i 10 zbiórek. Polak zanotował 20. w sezonie, a 98. w karierze, double-double. Trafił sześć z dziewięciu rzutów z gry i cztery z siedmiu wolnych. Miał trzy zbiórki w ataku i siedem w obronie, a także asystę, przechwyt, blok i stratę.

W zespole przeciwnym wyróżnili się Anthony Davis - 26 i 11 zb. oraz Anthony Morrow - 18.

"Czarodzieje" wygrali już piąty kolejny mecz w lidze z drużyną w Nowego Orleanu, co jest ich najdłuższą serią sukcesów przeciwko pojedynczemu zespołowi.

Czarną serię zakończyli zawodnicy Atlanta Hawks, którzy po ośmiu porażkach z rzędu wygrali we własnej hali z New York Knicks 107:98. 30 pkt dla gospodarzy zdobył rezerwowy Mike Scott (rekord kariery). Carmelo Anthony uzyskał 35 dla pokonanych. W składzie Hawks z powodu kontuzji prawego kolana zabrakło Paula Millsapa.

Popis gry dał w sobotę Kevin Love, który poprowadził Minnesota Timberwolves do wyjazdowego triumfu nad Utah Jazz 121:104. 25-letni silny skrzydłowy wypełnił lukę związaną z nieobecnością Czarnogórzanina Nikoli Pekovica i Kevina Martina. Zdobył 37 pkt, miał 12 zbiórek i 10 asyst - to pierwsze triple-double w jego w karierze.

PAP

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje