Reklama

Reklama

Zmarł Józef Żyliński, legendarny trener koszykarek ŁKS-u

We wtorek w Łodzi zmarł Józef Żyliński - legendarny trener koszykarek Łódzkiego Klubu Sportowego. Pod jego wodzą zawodniczki ŁKS-u zdobyły cztery złote, pięć srebrnych i siedem brązowych medali MP. W grudniu skończyłby 94 lata.

Żylińskiego niemal wszyscy znali jako "Ziunę" - to przydomek, jaki jeszcze przed wojną nadali mu koledzy w szkole. Przezwisko, które z czasem stało się bardziej popularne niż imię i nazwisko najwybitniejszego trenera w historii koszykówki żeńskiej ŁKS.

"Ziuna" urodził się 7 grudnia 1920 r. w Wilnie. Gdy miał 15 lat nauczyciele miejscowego Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta zdecydowali, że nastolatek będzie grał w koszykówkę. I tej dyscyplinie pozostał wierny do końca życia.

Z gimnazjalnym zespołem w 1937 r. wywalczył tytuł wicemistrza Polski szkół średnich. Do wybuchu II wojny światowej grał też w Śmigłym Wilno. W 1946 r. trafił do zespołu utworzonego przy bydgoskich zakładach obuwniczych "Leo". Z tym zespołem zdobył mistrzostwo Pomorza a później przeniósł się do Łodzi, która stała się jego nowym domem.

Reklama

W Łodzi początkowo grał w zespole YMCA, z którym w 1948 r. sięgnął po mistrzostwo a w kolejnym po wicemistrzostwo kraju. Po raz kolejny tytuł najlepszej drużyny w Polsce "Ziuna" świętował w 1953 r. już jako zawodnik ŁKS. W okresie gry w łódzkich klubach (1947-1953) wystąpił 39 razy w reprezentacji Polski, dla której zdobył 126 pkt. Z kadrą w 1947 r. zajął szóste miejsce na rozegranych w Pradze mistrzostwach Europy.

Jeszcze przed zakończeniem kariery zawodniczej Żyliński rozpoczął swoją przygodę z trenerką. Po raz pierwszy zajęcia z koszykarkami ŁKS poprowadził w 1950 r. Nowe zajęcie tak mu się spodobało, że pracę w roli szkoleniowca łódzkiej drużyny zakończył dopiero w 1981 r. W tym czasie koszykarki ŁKS-u zdobyły cztery złote (1967, 1972, 1973, 1974), pięć srebrnych (1966, 1968, 1971, 1975, 1977) i siedem brązowych (1964, 1969, 1976, 1978, 1979, 1980, 1981) medali MP. To ponad połowa z 30 krążków, jakie do tej pory koszykarki ŁKS-u wywalczyły w krajowych rozgrywkach seniorek.

Po zakończeniu pracy szkoleniowej z pierwszym zespołem Żyliński nadal aktywnie uczestniczył w życiu żeńskiej koszykówki swojego klubu. Przez wiele kolejnych lat to on decydował o składzie personalnym zespołu ŁKS i obsadzie kadry trenerskiej. Kluczowe decyzje dot. funkcjonowania sekcji konsultowano z nim również wtedy, gdy formalnie był już na emeryturze. Do końca życia interesował się tym, co dzieje się w jego ukochanej sekcji.

Pogrzeb Józefa Żylińskiego ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje