Reklama

Reklama

PE w żeglarstwie: Sześcioro Polaków na podium

Wszystkie miejsca na podium żeglarskich regat Pucharu Europy w deskowej klasie RS:X zajęli w holenderskim Medemblik reprezentanci Polski. Na najwyższym stopniu stanęli Zofia Klepacka (YKP Warszawa) i Paweł Tarnowski (SKŻ Ergo Hestia Sopot).

W gronie kobiet za brązową medalistką londyńskich igrzysk uplasowały się Małgorzata Białecka (SKŻ) i Kamila Smektała (YKP Warszawa). Piąte miejsce zajęła Maja Dziarnowska (SKŻ), dziesiąte Hanna Zembrzuska (CŻ Szczecin).

Reklama

W rywalizacji mężczyzn drugi był Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), a trzeci Przemysław Miarczyński (SKŻ). Jednak najbardziej zadowolony był Tarnowski, który rok temu był także najlepszy.

"Wtedy mówiłem, że miałem trochę szczęścia, bo większość wyścigów wygrał lokalny gwiazdor Dorian Van Risselberge. Teraz powiedziałem jemu, że nie ma już chyba żadnego przypadku" - cieszył się dumnie na brzegu.

Jak zaznaczył, pokonał mistrza olimpijskiego z Londynu Van Risselberge'a po raz drugi z rzędu. "Dorian mieszka tutaj w pobliżu i na tym akwenie spędził mnóstwo czasu. Myślę, że trochę zabolała go ta porażka. To wszystko da mi to niesamowitą pewność siebie przed kolejnymi ważnymi regatami w tym sezonie. Mam nadzieję, że podobną formę utrzymam do końca sezonu. Najważniejsze nasze starty to mistrzostwa Europy w Turcji i świata w hiszpańskim Santander. Tam zaczynamy walkę o igrzyska w Rio de Janeiro. Włączam się do tej walki".

Rzecznik Polskiego Związku Żeglarskiego Rafał Sawicki podkreślił: "Zawodnicy Energa Sailing Team Poland stoczyli wspaniałą walkę podczas silnowiatrowego wyścigu medalowego. Przed finałową batalią wszystko było bowiem możliwe. Największe nadzieje miał Van Risselberge. Podopieczni trenerów Pawła Kowalskiego i Cezariusza Piórczyka dali jednak wielki pokaz ducha walki. Wszyscy wykonali kawał solidnej roboty".

Myszka postawił od początku wszystko na jedną kartę. Ostro ruszył i wyraźnie prowadził przez cały dystans wyścigu medalowego. Wygrał finałową batalię i awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Miarczyński, mimo tego, że po starcie nieco stracił (na pierwszym znaku kursowym był szósty), zdołał minąć metę jako trzeci.

Wśród kobiet Polki rządziły przez całe regaty i podobnie było w wyścigu medalowym. "Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Pokonałam nie tylko zagraniczne rywalki, ale także ambitne koleżanki z kadry. Rośnie młode pokolenie, które depcze mi po piętach. Trzeba być cały czas skoncentrowanym. Przed wyścigiem medalowym miałam kilka punktów przewagi, więc podeszłam do niego nieco na luzie. Medal race nie był łatwy, bo był silny i dość zmienny wiatr. Całe regaty w Medemblik uważam za bardzo udane. Był to dobry test dla mnie i dla sprzętu" - oceniła Klepacka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama