Partner merytoryczny: Eleven Sports

Polacy gotowi na wojnę. Teraz już tylko "mecz o życie"

Reprezentacja Polski ma za sobą ostatni trening w mistrzostwach świata w Elity w hokeju na lodzie. Robert Kalaber, trener naszej kadry, miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Jednym z ostatnich, który zjeżdżał z lodu był bramkarz Tomas Fucik, który kilka dni temu tak się odwodnił, że trafił do szpitala. Teraz przed Biało-Czerwonymi najważniejszy mecz turnieju. Wygrana z Kazachstanem (20 maja, godz. 20.20) pozwoli utrzymać się w Elicie. Pierwszy raz od 49 lat.

Od lewej: Bartosz Fraszko, Krystian Dziubiński i Patryk Wronka
Od lewej: Bartosz Fraszko, Krystian Dziubiński i Patryk Wronka/Jarek Praszkiewicz/PAP

Dla polskich hokeistów dzień po meczu Niemcami był dniem wolnym. Nasi zawodnicy jednak nie próżnowali. Jeszcze przed treningiem mieli sesję wideo poświęconą najbliższemu rywalowi. Na lodzie stawili się niemal wszyscy, co nie zdarzało się w poprzednich dniach, w których nie rozgrywali spotkania.

Wolne od trenera Kalaber dostali tylko: Grzegorz Pasiut, Maciej Kruczek i Paweł Dronia.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Polska - Niemcy. Skrót meczu. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport

      Wszyscy hokeiści gotowi na mecz z Kazachstanem. Tomas Fucik przeszedł dodatkowe badania

      - Musimy rotować trochę, by każdy złapał nieco oddechu. Stąd decyzja o tym, by dać tym zawodnikom wolne. Na lodzie miałem do dyspozycji trzech bramkarzy i to mnie cieszy - powiedział słowacki selekcjoner Biało-Czerwonych.

      Tomas Fucik, który odwodnił się po meczu ze Słowacją, a bronił w nim fantastycznie, przeszedł wszystkie możliwe dodatkowe badania i nie ma przeciwwskazań, jeśli chodzi o jego występ. Teraz decyzja będzie należała do trenerów.

      W sobotę Polacy napędzili nieco strachu Niemcom, ale ostatecznie przegrali 2:4. Spotkanie to bardzo przeżywał Krzysztof Maciaś. 20-latek zdawał sobie sprawę z tego, że po jego błędach padły gole dla rywali. W szatni długo trzeba było go pocieszać. W niedzielę zjeżdżał z lodu jako jeden z ostatnich.

      Bardzo przeżywałem ten mecz z Niemcami. Zwłaszcza że nie pomogłem drużynie przy czwartej bramce dla rywali. W takiej sytuacji powinienem był się zachować lepiej. Niestety, zrobiłem głupi błąd. Wyrzucam to jednak z głowy i nie myślę już o tym. Teraz liczy się tylko mecz z Kazachstanem

      ~ mówił 20-latek w rozmowie z Interia Sport.

      Gra w Elicie dla każdego z naszych hokeistów to wielki zaszczyt, ale też niesamowite przeżycie. Właściwie nie było meczu, o którym moglibyśmy powiedzieć, że zagrali słabo. W żadnym nie dali plamy, a rywalizowali z ekipami naszpikowanymi gwiazdami z NHL. Uwierzyli w siebie. Oby ta wiara i umiejętności poniosły ich w poniedziałek. To będzie jedno z najważniejszych spotkań dla polskiego hokeja w ostatnich kilkudziesięciu latach. Najważniejsze, że Biało-Czerwoni nie są od nikogo zależni i wszystko mają w swoich rękach.

      MŚ Elity. Gdzie i kiedy oglądać mecze?

      Hokejowe MŚ Elity w Pradze i Ostrawie trwają od 10 maja. Na zakończenie rywalizacji w grupie B Polacy zagrają z Kazachstanem (20 maja, godz. 20:20). Transmisje i studio wszystkich meczów będzie można oglądać na sportowych antenach Polsatu oraz w Polsat Box Go. Relacje na Sport.Interia.pl.

      Z Ostrawy - Tomasz Kalemba i Piotr Jawor, Interia Sport

      Trener Robert Kalaber na treningu przed meczem z Kazachstanem/Jarek Praszkiewicz/PAP
      Tomas Fucik/Jarek Praszkiewicz/PAP
      Krzysztof Maciaś (po lewej) i David Zabolotny/Jarek Praszkiewicz/PAP

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje