Reklama

Reklama

Boks. Erickson Lubin zdemolował Jorge Cotę

Erickson Lubin (18-0, 13 KO) udowodnił dzisiejszego wieczoru w nowojorskiej Barclays Centre, że nie bez powodu uważa się go za jednego z największych prospektów w zawodowym boksie. 21-letni pięściarz w czwartej rundzie efektownie znokautował solidnego przecież Jorge Cotę (25-2, 22 KO).

Młodziutki Amerykanin od początku imponował w ringu wyszkoleniem technicznym i szybkością. Dzielny Meksykanin choć próbował, to nie był w stanie dotrzymać mu kroku i już w trzeciej rundzie został skarcony przez swojego rywala mocnym ciosem sierpowym. 

Reklama

Cota mimo że był w opałach, to zdołał dotrwać do gongu kończącego rundę, ale tylko odroczył czekający na niego wyrok. 

W czwartym starciu Lubin obniżył pozycję, wystrzelił kapitalnym lewym sierpowym i ściął swojego oponenta z nóg. Co prawda Cota wstał, ale sędzia słusznie zakończył pojedynek chroniąc go przed ciężkim nokautem.

Tym samym Amerykanin zapewnił sobie walkę o tytuł mistrza świata federacji WBC w swojej kategorii wagowej.

Dowiedz się więcej na temat: Erickson Lubin | Jorge Cota

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje