Partner merytoryczny: Eleven Sports
  • INTERIA.PL
  • Sport
  • Żużel
  • Starcie trenera z wściekłymi kibicami, padły niecenzuralne wyzwiska. Miarka się przebrała

Starcie trenera z wściekłymi kibicami, padły niecenzuralne wyzwiska. Miarka się przebrała

Kibice ebut.pl Stali Gorzów nie wytrzymali po przegranym półfinale z Betard Spartą Wrocław. Za kozła ofiarnego uznali Szymona Woźniaka, który w obu spotkaniach zdobył łącznie tylko 7 punktów, oraz trenera Stanisława Chomskiego. - Sabotażysta, Frajerstwo, Prezes, obudź się - takie komentarze padają z ust rozwścieczonych fanów, którzy domagają się wzmocnień w drużynie. Choć jeszcze niedawno transfery wydawały się możliwe, teraz są już wykluczone. Na domiar złego po zakończonym meczu szkoleniowiec Chomski starł się z kibicami Stali, a w powietrzu padło wiele niecenzuralnych słów.

Szymon Woźniak tłumaczy zawodnikom meczową strategię.
Szymon Woźniak tłumaczy zawodnikom meczową strategię./Łukasz Trzeszczkowski/Zdjęcia Łukasz Trzeszczkowski

 ebut.pl Stal przegrała oba mecze półfinałowe z Betard Spartą, odpadając z rywalizacji o złoto w PGE Ekstralidze. Teraz w ciągu najbliższych dwóch tygodni zmierzą się z KS Apatorem w starciu o brązowy medal. Kibice są jednak tak wściekli, że zapowiadają bojkot niedzielnego meczu. Ostatnie wydarzenia przybrały efekt kuli śnieżnej.

Kibice Stali domagają się wzmocnień, mają tego dość

Kibice z Gorzowa mają już dość postawy swojej drużyny. Ogromne zarzuty padają pod adresem Szymona Woźniaka, dla którego jest to bardzo słaby sezon. W dwumeczu półfinałowym także się nie popisał, przywożąc do mety zaledwie 7 punktów. To właśnie on miał dotrzymywać tempa liderom, Martinowi Vaculikowi i Andersowi Thomsenowi, tak jak w poprzednich latach.

W praniu wyszło zupełnie odwrotnie i to jego punktów brakowało najbardziej. Fani domagają się wzmocnień, które jakiś czas temu były jeszcze możliwe. Spekulowało się o rozmowach z Andrzejem Lebiediewiem, lecz finalnie uznano, że wypełnią dwuletnią umowę z reprezentantem Polski. Na przyszły sezon ma pozostać cały tegoroczny skład.

Drżeli o zdrowie Polaka, to on mógł go zastąpić

To przyjęto z ogromną dezaprobatą, bo już od dłuższego czasu ostrzegano działaczy, iż może się to zemścić. Dekadę temu, po zdobyciu mistrzostwa Polski, także pozostawiono cały zespół i na drugi rok gorzowianie o mało nie spadli ligę niżej. Teraz również istnieje obawa walki o ligowy byt, bo nowa formuła jest bezwzględna. Każdy z drugiej części tabeli, po rundzie zasadniczej, będzie zagrożony spadkiem do Metalkas 2. Ekstraligi.

Krytyka była jednak skierowana nie tylko pod adresem Woźniaka, ale także Oskara Fajfera i Jakuba Miśkowiaka. Obecne rozgrywki również nie należą do udanych, choć Miśkowiak we Wrocławiu tak naprawdę zrobił swoje.

Wracając do Fajfera, niedawno wiceprezes Stali mówił w rozmowie z naszym portalem, że plotki dotyczące Lebiediewa miały odnosić się głównie do zastąpienia Fajfera. Upadek w Szwecji i kontuzja kolana początkowo wydawały się na tyle poważne, że nie było wiadomo, kiedy i w jakiej dyspozycji wróci do ścigania. Istniała obawa, że mógłby się spóźnić nawet na przyszłoroczne rozgrywki.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Andrzej Wrona: Jakub Kochanowski to najlepszy środkowy na świecie. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport

      "Szkoleniowiec do zmiany", wielka kłótnia pod klatką

      Oberwało się również Stanisławowi Chomskiemu. Trener, który kilka lat temu został okrzyknięty jednym z najlepszych w Polsce, ponownie nie rozegrał tego spotkania najlepiej pod względem taktycznym. Sympatycy wytykają, że zmiany taktyczne powinny zostać dokonane już w trzeciej serii, zamiast czekać do wyścigów 11-13, kiedy tak naprawdę wszystko było już rozstrzygnięte.

      Ponadto zmiany były tak abstrakcyjne, że Woźniaka pozostawiono na bieg z mocnymi seniorami, a zmieniono go, kiedy miał się mierzyć z juniorami. Swoją dezaprobatę wobec tych decyzji wyrazili kibice będący w klatce gości. Sieć obiegło nagranie, na którym Chomski żywiołowo kłóci się z kibicami z Gorzowa. W powietrzu fruwały niecenzuralne wyzwiska.

      Nic na razie nie wskazuje na to, żeby Chomskiego miało zabraknąć w przyszłym roku. Od kilku dobrych lat krążą plotki, że władze szukają zastępstwa, a on ma w końcu udać się na zasłużoną emeryturę. Na pewno nie stanie się to w następnym sezonie, choć wielokrotnie pojawia się nazwisko chociażby Mariusza Staszewskiego, który miałby go zastąpić. Teraz to już niemożliwe, bo przedłużył on umowę w Ostrowie.

      Stanisław Chomski z Andersem Thomsenem./Łukasz Trzeszczkowski/Zdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
      Trener Stanisław Chomski z zawodnikami Stali Gorzów./Łukasz Trzeszczkowski/Zdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
      Szymon Woźniak w SEC./Łukasz Trzeszczkowski/Zdjęcia Łukasz Trzeszczkowski

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje