Reklama

Reklama

Prezydent Torunia czeka na wyjaśnienia Unibaksu

Prezydent Torunia Michał Zaleski odniósł się do wydarzeń z Zielonej Góry, gdzie Unibax odmówił startu w rewanżowym meczu finału żużlowej ekstraligi. W wydanym oświadczeniu zapewnił, że poprosi zarząd klubu o wyjaśnienie takiej decyzji.

Zaleski podkreślił, że z powodu kontuzji ten sezon był dla Unibaksu jednym z najtrudniejszych w ostatnich latach. Dopełnieniem tej fatalnej passy w przededniu decydującego o mistrzostwie Polski spotkania okazał się wypadek lidera zespołu Tomasza Golloba. Prezydent miasta dodał, że jako wieloletni kibic ubolewa nad sytuacją, która miała miejsce w Zielonej Górze.

"Będę prosił Zarząd Klubu o wyjaśnienie podjętej decyzji o braku udziału zespołu w niedzielnym meczu rewanżowym. Mam nadzieję, że wszyscy kibice toruńskiego i polskiego speedway'a poznają motywy kierownictwa Unibaksu" - napisał Zaleski.

Zapewnił, że nadal wierzy w kolejne sukcesy toruńskiego klubu i życzy kontuzjowanym reprezentantom Unibaksu Tomaszowi Gollobowi i Chrisowi Holderowi szybkiego powrotu do zdrowia i na żużlowe areny.

Unibax chciał przełożyć niedzielne spotkanie po tym, jak dzień wcześniej w turnieju GP w Sztokholomie groźnej kontuzji doznał Gollob. Gdy to się nie udało, toruńscy żużlowcy nie przystąpili do meczu. Sędzia przyznał walkower 40:0 dla Stelmetu Falubazu, który został mistrzem Polski. Pierwsze spotkanie w Toruniu wygrał Unibax 46:43.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje