Reklama

Reklama

Historyczny mecz w Grodzisku Mazowieckim

Rozgrywki superligi tenisa stołowego wreszcie ruszają pełną parą. We wtorek 29 października o 18.00 Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki w meczu 4. kolejki podejmie we własnej hali Carbo-Koks TTS Polonię Bytom. To pierwsza w historii konfrontacja pomiędzy tymi zespołami.

Po miesięcznej przerwie spowodowanej mistrzostwami Europy seniorów najlepsi tenisiści w kraju ponownie wkraczają do akcji. Spotkanie z bytomską Polonią jest pierwszym z czterech meczów, jakie do rozegrania przed własną publicznością mają zawodnicy z Grodziska Mazowieckiego w pierwszej rundzie sezonu 2013/2014.

To historyczna konfrontacja pomiędzy drużynami z Grodziska i Bytomia. Ekipa gości co prawda wcześniej występowała pod szyldem Silesia Miechowice, ale oprócz przenosin siedziby do Bytomia, przede wszystkim diametralnie zmienił się jej skład. Wymieniono całą podstawową trójkę graczy, wśród których obecnie są ci uznani i cenieni na całym kontynencie: Czesi Tomas Konecny i Radek Mrkvicka oraz powracający do polskiej ligi po 11 latach przerwy Jakub Kosowski, który ma za sobą udane lata w najlepszej lidze w Europie - niemieckiej Bundeslidze.

Przeciwstawić się im będą chcieli gospodarze: Daniel Górak, Paweł Fertikowski i Robert Floras, którzy w trójkę reprezentują obecnie Polskę w mistrzostwach Starego Kontynentu. Być może na spotkanie z Polonią będzie już gotowy Oh Sang Eun, który wraca po rocznej przerwie do składu Dartomu Bogorii. Koreańczyk opuścił początkowe mecze, ale kibice wciąż pamiętają jego znakomitą postawę w sezonie 2011/2012, kiedy to doprowadził zespół do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Faworytem grodzisko-bytomskiej konfrontacji są gospodarze, którzy po dwóch rozegranych kolejkach z dorobkiem pięciu punktów (dwie wygrane w dwóch spotkaniach) zajmują drugie miejsce w tabeli Wschodzący Białystok Superligi. Zespół ze Śląska jest piąty, ma na koncie trzy punkty i jeden mecz rozegrany więcej niż Bogoria. Smaczku potyczce dodaje fakt, że Jakub Kosowski na co dzień trenuje... w Grodzisku Mazowieckim razem z tenisitami stołowymi Bogorii.

Wszyscy ci gracze znają się zatem doskonale, nie tylko ze wspólnych treningów, ale również z wieloletnich obozów i zgrupowań reprezentacji Polski oraz międzynarodowych zawodów, jak mistrzostwa Europy czy świata. O tym, kto będzie lepszy 29 października przesądzą szczegóły, w których tkwi sedno tenisa stołowego. Celem gospodarzy, którzy w tym sezonie mierzą w piąty tytuł drużynowego mistrza Polski, będą trzy punkty i kontynuacja pościgu za liderem rozgrywek Olimpią-Unią Grudziądz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje