Adam Małysz nagle zabrał głos w sprawie Szeremety. Dolał oliwy do ognia
Po sobotniej walce o złoty medal Julii Szeremety spływają gratulacje dla naszej 20-letniej bokserki. Nie wszyscy jednak zgadzają się z werdyktem. Głos w tej sprawie zabrał także Adam Małysz. Nasz legendarny skoczek pogratulował srebrnej medalistce, ale także zgłosił pewne zastrzeżenia. W komentarzach wrze.

Adam Małysz z pewnością doskonale wie jak smakuje zdobycie olimpijskiego medalu. Nasz skoczek wielokrotnie stawał na olimpijskim podium. Najpierw w 2002 roku podczas igrzysk w Salt Lake City, a 8 lat później powtórzył ten sukces w Vancouver.
Nic więc dziwnego, że pan Adam żyje igrzyskami w Paryżu i chętnie komentuje sukcesy Polaków w mediach społecznościowych.
Małysz nie gryzł się w język w sprawie Szeremety
Późnym sobotnim wieczorem na Instagramie naszego skoczka pojawił się wpis w którym pogratulował srebrnego medalu naszej bokserce Julii Szeremecie. Małysz postanowił jednak dodać, że nie do końca zgadza się z wynikiem. Możemy się tylko domyślać, że naszemu sportowcowi chodziło o kontrowersje związane z płcią rywalki 20-letniej reprezentantki Polski.
"Julia Szeremeta zdobywa srebro podczas swojej walki finałowej na IO w Paryżu! Moje gratulacje. Z samym wynikiem nie do końca się zgadzam, ale i tak jestem pełen podziwu dla naszej pięściarki! Jeszcze raz gratuluję naszym siatkarzom, którzy wywalczyli dziś również srebro. Piękna gra!" - napisał Adam Małysz na Instagramie.
Można śmiało powiedzieć, że były skoczek dolał oliwy do ognia. W komentarzach pod postem rozpętała się prawdziwa burza. Fani zgłaszają swoje zastrzeżenia i wątpliwości co do płci rywalki Szeremety. Wielu z nich zarzuca także MKOL poprawność polityczną.
Jedno jest pewne, toczone w sieci dyskusje nie wpłyną już na werdykt sędziów i decyzję komitetu. A srebrny medal Julii Szeremety jest ogromnym sukcesem, który przed paryskimi igrzyskami bralibyśmy w ciemno.
"Było bardzo ciężko, choć liczyłam, że się uda i wyczuję przeciwniczkę. Jest bardzo wysoka, ma długi zasięg ramion i do tego bardzo niewygodny lewy prosty. Miałam go sobie wyczuć i w tempo wchodzić, ale też ta zawodniczka jest bardzo dobrą kontrbokserką. Więc kiedy chciałam ją trafić, to schodziła z linii i przepuszczała moje ataki" - mówiła tuż po walce nasza medalistka.
Zobacz też:
Sport
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje