Reklama

Reklama

Siatkówka. Polska - Belgia 3-0

Reprezentacja Polski siatkarzy zainaugurowała sezon zwycięstwem. W towarzyskim spotkaniu rozegranym w Łodzi zawodnicy Vitala Heynena pokonali Belgię 3-0, później zwyciężając również w dodatkowym secie. Świetnie funkcjonował zwłaszcza polski blok. To pierwszy krok na drodze przygotowań “Biało-Czerwonych” do igrzysk olimpijskich w Tokio.

Turniej w Japonii to główny cel polskiej kadry w tym sezonie. Tej imprezie będą podporządkowane najbliższe tygodnie. Oprócz towarzyskich spotkań z Belgią, po drodze do Tokio “Biało-Czerwoni" wystąpią w Lidze Narodów - pierwszy mecz 28 maja z Włochami - oraz Memoriale Huberta Jerzego Wagnera.

Pierwszy krok na trasie, która ma doprowadzić drużynę Heynena na olimpijskie podium, nie okazał się zbyt trudny. Belgowie nie postawili się Polakom, ale nic w tym dziwnego - ich selekcjoner Fernando Munoz Benitez w kadrze na mecz nie znalazł miejsca dla kilku czołowych zawodników, m.in. występujących w PlusLidze.

Reklama

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

“Biało-Czerwoni" w pierwszym secie szybko wypracowali sobie przewagę. Dobrze w ataku radził sobie Łukasz Kaczmarek, mocnymi zagrywkami nękał rywali Bartosz Bednorz. Efekt? Prowadzenie Polski 9-4 i przerwa na żądanie trenera rywali. To niewiele zmieniło, bo dobrze funkcjonował blok drużyny Heynena, w którym brylował Tomasz Fornal. Polska wkrótce osiągnęła aż dziewięć punktów przewagi. Rywale nie potrafili się jej przeciwstawić w żadnym siatkarskim elemencie, mieli duże problemy z przyjęciem. Przegrali pierwszego seta aż 13-25.

Polska - Belgia. Świetny blok “Biało-Czerwonych"

Równie ciekawe, jak sam mecz, były decyzje Heynena. Na pierwsze spotkanie sezonu wybrał przede wszystkim zawodników znajdujących się nieco w cieniu największych gwiazd kadry. W tym tygodniu Belg sugerował, że zna już listę siatkarzy, którzy w lipcu pojadą do Tokio. Na zgrupowanie w Spale powołał 24 graczy, a miejsc w kadrze jest tylko 12. Finalny skład będzie najpewniej bliższy dwunastce zawodników, którzy w czwartek tylko przyglądali się kolegom.

Ale nie będzie dokładnie taki sam, bo wtedy do Tokio poleciałoby zaledwie dwóch środkowych. W czwartek i Jakub Kochanowski, i Karol Kłos już w pierwszej partii zaliczyli po bloku - cała drużyna miała ich na koncie aż osiem. W drugim secie Bednorz wciąż ostrzeliwał rywali zagrywką, dzięki czemu Polacy znów szybko wypracowali sobie cztery punkty przewagi. Bartosz Kurek czy Wilfredo Leon tylko z podziwem oklaskiwali kolegów.

Wśród rywali najlepiej radził sobie Jolan Cox, ale były to tylko pojedyncze udane akcje. A po polskiej stronie punkty serwisem dołożyli także Fornal i Kłos, piłki dobrze rozdzielał rozgrywający Marcin Komenda. “Biało-Czerwoni" zakończyli partię równie błyskawicznie, co pierwszą, wygrywając 25-14.

Polska-Belgia. Drużyna Heynena wygrała cztery sety

Przed trzecim setem Heynen wymienił niemal cały skład. Na parkiecie pozostali jedynie Kłos i Jakub Popiwczak. Boleśnie z boiskiem przywitał się Bartosz Kwolek, którego pierwszy atak został zablokowany. Punkt zagrywką szybko zdobył za to Dawid Konarski, który dołożył do tego skuteczne ataki i “Biało-Czerwoni" prowadzili 7-3.

Tym razem ich przewaga rosła nieco wolniej, ale zawodnicy Heynena mimo zmian utrzymali tempo gry i moc w ataku. A nad siatką nadal rozpościerał się prawdziwy mur, do którego swoje cegły dołożyli Artur Szalpuk i Norbert Huber. W końcówce partii rozgrywający Marcin Janusz jeszcze przyspieszył grę. Seta pewnym atakiem z prawego skrzydła zakończył Konarski.


Mimo że Polska wygrała mecz 3-0, drużyny nie zeszły z parkietu. Trenerzy umówili się bowiem, że rozegrają co najmniej cztery sety. Dodatkowa partia rozpoczęła się od prowadzenia rywali 3-1, w ataku pomylił się Szalpuk. Po chwili jednak "Biało-Czerwoni" wygrali trzy kolejne akcje i znów to oni wygrywali. Przy stanie 8-4 trener Belgów poprosił o pierwszą przerwę. W powiększeniu przewagi pomogły bloki Szalpuka i Janusza, ale rywale zniwelowali ją dobrą zagrywką Coxa.

Partia była bardziej wyrównana niż poprzednie, ale ostatecznie gospodarze znów nie okazali się zbyt gościnni. Skutecznością błyszczał Konarski, w końcówce asem serwisowym popisał się Huber. Wygraną 25-17 przypieczętował skuteczny blok, czyli element, którym Polacy najbardziej imponowali.

Dwunastka na piątkowy mecz z Belgią będzie zupełnie inna niż ta, która wystąpiła w czwartek, bo Heynen chce dać szansę wszystkim zawodnikom. Pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Piotra Nowakowskiego, który ma problemy z plecami. W piątek selekcjoner ogłosi też listę 18 siatkarzy, którzy zagrają w Lidze Narodów. Początek piątkowego spotkania o godz. 17.00, transmisja w Polsacie Sport.

Polska - Belgia 3-0 (25-13, 25-14, 25-14). Dodatkowy set: 25-17

Polska: Kaczmarek, Kłos, Fornal, Komenda, Kochanowski, Bednorz - Popiwczak (libero) oraz Konarski, Huber, Janusz, Kwolek, Szalpuk

Belgia: Cox, D’Heer, Desmet, van Hoyweghen, van de Velde, Rotty - Ribbens (libero) oraz Kindt, Brems, Plaskie, Reggers

Damian Gołąb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje