Reklama

Reklama

LM: Celem Skry awans do Final Four

W tym tygodniu pięć polskich męskich drużyn siatkarskich rozpocznie zmagania w europejskich pucharach. Największe ambicje ma klubowy wicemistrz świata PGE Skra Bełchatów, dla której celem minimum jest awans do Final Four Ligi Mistrzów.

Obok Skry w Lidze Mistrzów wystąpią Asseco Resovia i Jastrzębski Węgiel. W Pucharze CEV zagrają ZAKSA Kędzierzyn Koźle i Domex Tytan AZS Częstochowa.

Konrad Piechocki, prezes bełchatowskiego klubu, już na początku sezonu podkreślał, że jego zespół nie tylko chce dominować w kraju, ale także w Europie. W poprzedniej edycji LM Skra przegrała dwumecz z Iskrą Odincowo o awans do Final Four, a dwa lata wcześniej zajęła trzecie miejsce w turnieju finałowym w Łodzi.

W grupie E mistrzowie Polski zmierzą się z belgijskim Knak Randstad Roeselare, hiszpańskim CAI Teruel i serbskim Radnicki Kragujevac. Teoretycznie to pierwszy z wymienionych zespołów jest ich najsilniejszym przeciwnikiem. To drużyna regularnie występująca w europejskich pucharach, dwie pozostałe w LM debiutują.

Reklama

O pierwsze punkty Skra powalczy w środę na wyjeździe z CAI Teruel (20.30). Spotkania w roli gospodarza zespół z Bełchatowa będzie rozgrywać w łódzkiej Atlas Arenie, która może pomieścić nawet 11 tysięcy widzów.

Z polskich drużyn w Lidze Mistrzów zadebiutują wicemistrz Polski Asseco Resovia Rzeszów. Celem jest wyjście z grupy, w której Asseco zmierzy się ze słoweńskim ACH Volley Bled, francuskim Paris Volley - z atakującym polskiej reprezentacji Marcelem Gromadowskim w składzie - oraz z tureckim Istanbul B. Sehir Belediyesi.

"To dla nas coś nowego, dlatego musimy zacząć od małych kroczków. Jak wyjdziemy z grupy będzie dobrze, a wiem, że stać nas na to. Ciężko powiedzieć w jakiej jesteśmy formie, bo ostatnio nie prezentujemy się najlepiej w ligowych potyczkach. Puchary europejskie to jednak coś całkiem innego. Takie rozgrywki wymagają na pewno szerokiej ławki rezerwowych, ale ważne, by rozpocząć od zwycięstwa. Musimy wykorzystać to, że na inaugurację gramy przed własną publicznością" - powiedział libero Asseco Krzysztof Ignaczak.

Najtrudniejsze zadanie czeka Jastrzębski Węgiel. Zespół nie miał szczęścia w losowaniu i trafił do grupy E z niemieckim VfB Friedrichshafen, greckim Panathinaikosem Ateny - z Pawłem Zagumnym na rozegraniu - i włoskim CopraNordMeccanica Piacenza.

"Gra w Lidze Mistrzów to duży prestiż. Kiedy pierwszy raz uczestniczyliśmy w tych rozgrywkach, podczas ceremonii losowania grup nikt nie potrafił wymówić nazwy Jastrzębie Zdrój. Przedstawiono nas jako "team of Poland". Teraz to się zmieniło. Już nas znają. Cieszymy się, że możemy grać z tak dobrymi zespołami. Ludzie okrzyknęli naszą grupę grupą śmierci. Na pewno mamy bardzo dobrych przeciwników, ale my wygrywaliśmy już i z Piacenzą i z Panathinaikosem" - skomentował prezes klubu Zdzisław Grodecki.

Jastrzębianie, podobnie jak w poprzednim sezonie, mecze Ligi Mistrzów rozgrywać będą na zaadaptowanym na potrzeby siatkówki lodowisku miejskim, ponieważ klubowa hala nie spełnia wymagań LM. Dla pracowników MOSiR te mecze są organizacyjnym wyzwaniem, ponieważ swoje spotkania w Polskiej Lidze Hokejowej rozgrywa w tym obiekcie miejscowy JKH.

Po raz pierwszy w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych na Starym Kontynencie wystąpią trzy polskie zespoły. To maksymalna ilość reprezentantów z danego kraju. Liczba ich ustalana jest na podstawie rankingu CEV. Trzech przedstawicieli mają jedynie Polska i Włochy (Itas Diatec Trentino, Lube Banca Marche Macerata, CopraNordMeccanica Piacenza).

24 drużyny zostały rozlosowane do sześciu grup. Do fazy playoff awansują po dwa zespoły z każdej. Cztery ekipy z najlepszym bilansem z trzecich miejsc będą później rywalizować w Pucharze CEV.

Polska męska siatkówka klubowa była reprezentowana we wszystkich czternastu dotychczasowych edycjach LM. Najlepszy wynik osiągnęły Mostostal Kędzierzyn Koźle, który w sezonie 2002/03 wywalczył trzecie miejsce, oraz Skra - trzecia w sezonie 2007/08.

Dwa polskie zespoły zagrają w Pucharze CEV, w którym udział biorą 32. zespoły. W pierwszej rundzie Domex Tytan AZS Częstochowa w środę przed własną publicznością zmierzy się z niemieckim Generalim Haching Unterhaching (rewanż 9.12), a ZAKSA Kędzierzyn Koźle dzień później na wyjeździe spotka się ze słoweńskim Marchiolem Vodi Prvaciną.

Program spotkań polskich drużyn:

grupa D

2 grudnia - CAI Teruel - PGE Skra Bełchatów (godz. 20.30)

9 grudnia - PGE Skra Bełchatów - Radnicki Kragujevac (18.00)

16 grudnia - PGE Skra Bełchatów - Knack Randstad Roeselare (18.00)

6 stycznia - Knack Randstad Roeselare - PGE Skra Bełchatów (20.30)

13 stycznia - Radnicki Kragujevac - PGE Skra Bełchatów (18.00)

20 stycznia - PGE Skra Bełchatów - CAI Teruel (18.00)

grupa E

2 grudnia - Jastrzębski Węgiel - Panathinaikos Ateny (18.30)

9 grudnia - CopraNordMeccanica Piacenza - Jastrzębski Węgiel (20.30)

16 grudnia - VfB Friedrichshafen - Jastrzębski Węgiel (20.00)

6 stycznia - Jastrzębski Węgiel - VfB Friedrichshafen (18.30)

13 stycznia - Jastrzębski Węgiel - CopraNordMeccanica Piacenza (18.30)

20 stycznia - Panathinaikos Ateny - Jastrzębski Węgiel (19.00)

grupa F

2 grudnia - Asseco Resovia Rzeszów - ACH Volley Bled (20.30)

9 grudnia - Paris Volley - Asseco Resovia Rzeszów (20.00)

16 grudnia - Istanbul B. Sehir Belediyesi - Asseco Resovia Rzeszów (17.00)

6 stycznia - Asseco Resovia Rzeszów - Istanbul B. Sehir Belediyesi (20.30)

13 stycznia - Asseco Resovia Rzeszów - Paris Volley (20.30)

20 stycznia - ACH Volley Bled - Asseco Resovia Rzeszów (20.15)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne