Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Kuba Błaszczykowski – uśmiechnięty, zmotywowany, pewny siebie

Tym razem obecność Jakuba Błaszczykowskiego w kadrze nie wywołuje krytyki. 33-letni skrzydłowy, który w reprezentacji wystąpił 105 razy, gra w klubie, zdobywa bramki, asystuje.

Zapraszamy na tekstową relację na żywo z meczu Austria - Polska

Reklama

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne

- Jest uśmiechnięty, odblokowany psychicznie, jakby zeszło z niego ciśnienie. Widzę to po nim, choć rozmawiałem tylko kilka minut. Za granicą nie grał w klubie, wrócił do Wisły Kraków i gra coraz lepiej. Dobrze mu ten powrót zrobił. Na reprezentację przyjechał po to, by nie być zawodnikiem 13 albo 14, ale takim, jakim był przedtem, wychodzącym do gry w podstawowej jedenastce - powiedział o swoim koledze z kadry Kamil Grosicki.

Kredyt zaufania od selekcjonera

Jesienią wyglądało to zupełnie inaczej. Błaszczykowski był regularnie powoływany, ale jakby na wyrost, "za zasługi". Można było usłyszeć takie głosy. Jego obecność w kadrze kwestionował w pewnym momencie prezes PZPN Zbigniew Boniek. W poprzednim klubie -  w Wolfsburgu - w pierwszej rundzie zagrał przez 20 minut w lidze i Pucharze Niemiec. Jerzy Brzęczek mimo to wciąż widział w nim wartościowego zawodnika dla kadry. "Kuba" wystąpił w pięciu meczach reprezentacji, strzelił jednego gola - z Portugalią.

Ale to nie jedyny taki przypadek. Nie grał w klubie Jan Bednarek, a mimo to selekcjoner dawał mu szansę, jak mówi "inwestował" w tego obrońcę, chciał mu pomóc psychicznie. Sytuacja się zmieniła, bo Bednarek jest dziś podstawowym graczem w Southampton, bardzo chwalonym za swoje występy. Inwestycja się zwróciła. Podobnie stało się z Błaszczykowskim.

Fabiański: Nie wiem, co by się musiało stać, żeby Kuba zrezygnował z kadry

Doświadczony skrzydłowy zimą rozwiązał kontrakt z Wolfsburgiem. Wrócił tam, gdzie zaczynał swoją wielką karierę - do Wisły Kraków. Wrócił po to, by ratować upadający wtedy klub, ale też, by podreperować swoją sportową karierę, odrodzić się. A gdzie najlepiej odbudować się jak nie w przyjaznym dla siebie otoczeniu?

Błaszczykowski zagrał w sześciu meczach, przez 513 minut. Strzelił trzy gole, miał dwie asysty. Do Wisły wprowadził nowego ducha. I mimo, że podjął się trudnego zadania pod Wawelem, nigdy nie przestał myśleć o grze w reprezentacji. Nie zrezygnował z niej, jak jego były kolega z Borussii Dortmund Łukasz Piszczek. To przecież jego dom, w którym "mieszka" od dawna. W przyszłym tygodniu minie 13 lat od jego debiutu w meczu z Arabią Saudyjską.

- Kuba jest taki, że musi cisnąć. Nie wiem, co musiałby się stać, żeby Kuba się zastanowił nad tym i nie grał w kadrze. Trzeba to uszanować, tak samo jak decyzję Łukasza Piszczka o rezygnacji z kadry. Moje losy w kadrze były różne, różne były myśli, ale jestem dziś w na tyle dobrej dyspozycji fizycznej i psychicznej i wierzę, że jeszcze coś mogę dać tej reprezentacji - mówił o dylematach gry w reprezentacji 30-latków Łukasz Fabiański.

Dinozaur w doskonałej formie fizycznej

Błaszczykowski zaimponował grą w Wiśle. Pokazał charakter, dobrą formę, ale to Ekstraklasa. Czy nie za mało jak na wymagania reprezentacji Polski, w której występują piłkarze z czołowych klubów topowych lig?

Jeśli dla tej oceny brać miarę na podstawie przygotowania fizycznego, to trener Brzęczek nie ma wątpliwości. - Jest w takim stanie fizycznym, w jakim nie był dawno. Mamy wgląd w jego wyniki wydolnościowe. Te badania były przeprowadzane przez kilka ostatnich lat to wiemy, jak to wygląda w tym okresie. Powtarzam, pod względem wydolnościowym jest na najwyższym poziomie. Myślę, że powrót i gra w meczach w Ekstraklasie była ważna. Wzrosła jego pewność siebie i chęć pokazywania umiejętności, których nie zapomniał - stwierdził selekcjoner "Biało-Czerwonych".

Pozostaje też kwestia skrzydłowych.- Mamy na skrzydła dwóch dinozaurów i dwóch młodych chłopaków, którzy wchodzą do reprezentacji i dostali już swoją szansę. Myślę, że wszyscy są lepsi niż jesienią - powiedział Kamil Grosicki.

Błaszczykowski, Grosicki, Przemysław Frankowski, Damian Kądzior reprezentacja ma ciekawy wybór na bokach pomocy. Z tej czwórki piłkarzy Błaszczykowski jest pewnie najbardziej żądny gry, zmotywowany. W reprezentacji czuje się przecież jak u siebie w domu, a dawno nie przyjeżdżał do niego w tak dobrym nastroju jak po niedawnych spotkaniach ligowych.

Olgierd Kwiatkowski

El. Euro 2020 - sprawdź terminarz Polaków!

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje