Partner merytoryczny: Eleven Sports

    Turniej WTA w New Haven: Agnieszka Radwańska pokonała Alize Cornet

    Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA na twardych kortach w New Haven w Stanach Zjednoczonych. W drugiej rundzie Polka pokonała Francuzkę Alize Cornet 6:4, 6:2. Kolejną rywalką krakowianki będzie Czeszka Petra Kvitova.

    Agnieszka Radwańska
    Agnieszka Radwańska/AFP

    Rozstawiona z numerem siódmym Polka w pierwszej rundzie z łatwością uporała się z reprezentantką gospodarzy Coco Vandeweghe. Polka pozwoliła rywalce ugrać zaledwie dwa gemy. Cornet natomiast stoczyła trzysetowy pojedynek z Julią Putincewą z Kazachstanu 2:6, 6:0. 6:2.

    Z Francuzką polska tenisistka spotyka się regularnie, dwa tygodnie temu pokonała ją w trzech setach w 1/8 finału w turnieju w Toronto. Cornet chyba nie przypuszczała, że tak szybko będzie miała okazję do rewanżu za porażkę w tamtym turnieju. Na początku spotkania serwis nie był atutem zawodniczek. W pierwszych czterech gemach oglądaliśmy serię przełamań z jednej i drugiej strony (2:2).

    Piąty był bardzo zacięty i w końcu po raz pierwszy w tym spotkaniu gema zdobyła serwująca. Przy stanie 30:15 dla Cornet sędzia wywołał aut po uderzeniu Radwańskiej. Polka poprosiła o challenge i okazało się, że miała rację. Akcja została zatem powtórzona. Krakowianka zdobyła dwa punkty z rzędu i w nagrodę miała break pointa. Cornet wybroniła się ładnym uderzeniem z forhendu wzdłuż linii. Kibice oglądali długie wymiany, a tenisistki musiały się sporo nabiegać po korcie. Radwańska po raz drugi w tym gemie stanęła przed szansą na przełamanie, ale w kolejnej akcji jej lob był za krótki i Cornet zakończyła wymianę smeczem. Uderzenie Radwańskiej z bekhendu w siatkę zakończyło tego długiego gema.

    Skoro Francuzka zdobyła gem przy własnym serwisie, to Radwańska nie chciała być gorsza. Szósty padł łupem naszej rakiety numer jeden (3:3). W kolejnym gemie Cornet popełniła dwa błędy serwisowe w decydującym momencie i to Radwańska wyszła na prowadzenie 4:3 z trzecim przełamaniem w tym secie.

    W ósmym Radwańska miała już bezpieczną przewagę (40:0) i wydawało się, że gem łatwo padnie jej łupem. Tymczasem Cornet nie zamierzała składać broni doprowadzając do remisu. Na szczęście w odpowiednim momencie Polka się zmobilizowała i przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść (5:3). Jeden gem dzielił krakowiankę o wygranej w pierwszej partii. W dziewiątym Radwańska miała trzy piłki setowe, ale Cornet pokazała, że jej odporność psychiczna jest na wysokim poziomie. Wyszła z opresji, a gema zakończyła asem serwisowym.

    Teraz presja była po stronie Radwańskiej. Turniejowa "siódemka" poradziła sobie z nią znakomicie wygrywając 10. gema do zera, a ostatni punkt zdobyła wygrywającym serwisem. Pierwszy set na korzyść Polki 6:4.

    Drugą partię Radwańska rozpoczęła wyśmienicie. Jej zagrania były precyzyjne i rywalka nie mogła sobie z nimi poradzić. Polka miała dwa break pointy. Cornet nie wytrzymała popełniając podwójny błąd serwisowy (czwarty w tym meczu). W drugim gemie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego wykorzystała atut własnego podania wychodząc na prowadzenie 2:0. Cornet zaczęła popełniać coraz więcej błędów, co skrzętnie wykorzystała Radwańska. Polka "przełamała" rywalkę po raz drugi, a chwilę później na tablicy był już wynik 4:0.

    Francuzka w końcu zdobyła swojego pierwszego gema w drugim secie, ale przyszło jej to z dużym trudem. Dodało jej to wiary we własne umiejętności. W szóstym gemie Cornet miała dwa break pointy. Radwańska wybrnęła z kłopotów doprowadzając do remisu 40:40. W następnej akcji Polka z forhendu nie trafiła w kort i znów przed szansą stanęła Cornet. Tym razem Francuzka wykorzystała okazję.

    Radwańska nie dała się rozpędzić Cornet przełamując jej serwis w siódmym gemie (5:2). Pierwszego meczbola nasza tenisistka miała po świetnym serwisie. Chwilę później było już po meczu.

    - Z Alize zmierzyłam się w tym roku już czwarty raz. Ostatnio walczyłyśmy trzy godziny i nie chciałam tego powtarzać. Powiedziałam sobie, że tym razem muszę wygrać szybciej. Pokazałam dobry, agresywny tenis - podsumowała po środowym zwycięstwie Radwańska.

    Polka w ćwierćfinale zagra z turniejową "dwójką" Czeszką Petrą Kvitovą, która pokonała Amerykankę Madison Keys 4:6, 6:1, 6:2.

    Turniej w New Haven to ostatni sprawdzian przed rozpoczynającym się 31 sierpnia wielkoszlemowym US Open w Nowym Jorku.

    Agnieszka Radwańska (Polska, 7.) - Alize Cornet (Francja) 6:4, 6:2


    INTERIA.PL

    Lubię to
    Lubię to
    0
    Super
    0
    Hahaha
    0
    Szok
    0
    Smutny
    0
    Zły
    0
    Udostępnij
    Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
    Dołącz do nas na:
    instagram
    • Polecane
    • Dziś w Interii
    • Rekomendacje