Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (46 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (38 pkt.)
  • 3 .Real Betis Balompié (33 pkt.)
  • 4 .Rayo Vallecano (30 pkt.)
  • 5 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (28 pkt.)
  • 8 .Valencia Club de Futbol (28 pkt.)

Primera Division. Rozpędzony Real podejmie Bilbao

Niepokonani w ostatnich 12 meczach piłkarze Realu Madryt podejmą Athletic Bilbao w 18. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy. - Szkoda, że ten rok już się kończy - stwierdził kapitan "Królewskich" Sergio Ramos. Prowadząca w tabeli Barcelona podejmie Alaves.

W środowym El Clasico Barcelona i Real podzieliły się punktami - spotkanie zakończyło się pierwszym od 2002 roku bezbramkowym remisem. Dziennikarze i eksperci zgodnie podkreślają jednak, że na Camp Nou to goście sprawili lepsze wrażenie. Potwierdzają to zresztą statystyki: 17-9 w sytuacjach podbramkowych, 11-5 w strzałach czy 6-2 w rzutach rożnych.

Był to ósmy z rzędu mecz "Królewskich" bez porażki w ekstraklasie, a 12. wliczając także Ligę Mistrzów. W niedzielę o 21 podejmą Athletic Bilbao w ostatnim spotkaniu przed dwutygodniową przerwą świąteczno-noworoczną.

Reklama

- Szkoda, że ten rok już się kończy. Wolelibyśmy, żeby jeszcze trwał. Jesteśmy w świetnej formie psychicznej, mamy też dobre przygotowanie fizyczne - powiedział Ramos, który w środę zagrał w rekordowym 43. El Clasico w karierze.

Seria bez porażki Barcelony jest niewiele krótsza - łącznie dziewięć spotkań w La Lidze oraz Champions League. Jednak w spotkaniu z Realem podopieczni Ernesto Valverde dali się nieco zdominować, co zwykle "Dumie Katalonii" się nie przydarza, nawet wówczas, gdy przegrywa mecze.

- Spotkania Barcelony z Realem powinny być wyrównane. To znakomity zespół, siła, z którą należy się liczyć, więc nic dziwnego, że utrudnił nam życie - bronił się Valverde.

Po bezpośrednim starciu na Camp Nou na szczycie tabeli nic się nie zmieniło. Barcelona wciąż wyprzedza mających tyle samo punktów (po 36) "Królewskich" dzięki lepszemu bilansowi goli (+23 kontra +21). Aż do marcowego spotkania w Madrycie dwie potęgi w ekstraklasie rywalizować będą tylko na dystans.

Ten najbliższy etap korespondencyjnego pojedynku wydaje się łatwiejszy dla "Dumy Katalonii", która podejmie dopiero 14. w tabeli ekipę Alaves. Na drodze Realu jest Athletic Bilbao. Baskowie mają 27 punktów, zajmują siódmą lokatę i liczą się w walce o awans do Ligi Mistrzów. Do czwartego Getafe tracą trzy "oczka".

Spotkanie w Barcelonie zaplanowano na sobotę na 16. Real rozpocznie mecz u siebie z Athletic Bilbao w niedzielę o 21.

Rywalem Atletico Madryt (piąte miejsce, 29 pkt) w niedzielę o 16 w Sewilli będzie Betis.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje