Reklama

Reklama

Lech Poznań - KGHM Zagłębie Lubin 2-0

Piłkarze Lecha Poznań mistrzami Polski! Kibice "Kolejorza" czekali na mistrzowską koronę 17 lat. Lech przypieczętował tytuł zwycięstwem nad KGHM Zagłębiem Lubin 2-0 (1-0) w ostatniej kolejce Ekstraklasy.

Lechowi w zdobyciu mistrzostwa Polski "pomógł" Wojciech Kędziora. W 23. minucie Semir Stilić dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne. Tam piłkę zgrał głową Grzegorz Wojtkowiak. Kędziora chciał wybić futbolówkę, ale uczynił to tak niefortunnie, że z bliska pokonał własnego bramkarza.

Reklama

Gospodarze, wspierani przez żywiołowy doping blisko 14 tysięcy kibiców, nie zachwycili w pierwszej połowie. Stawka spotkania wyraźnie sparaliżowała podopiecznych Jacka Zielińskiego. Do momentu zdobycia gola, "Kolejorz" miał optyczną przewagę, ale niewiele z tego wynikało. Gospodarzom brakowało dokładności, zwłaszcza w ostatnim podaniu. Z tego powodu frustrował się dosyć często Robert Lewandowski.

Lubinianie umiejętnie rozbijali ataki Lecha. W 17. minucie to goście mogli strzelić gola. Iljan Micanski zdecydował się na strzał z blisko 40 metrów. Krzysztof Kotorowski z najwyższym trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Lech w szczęśliwych okolicznościach objął prowadzenie i oddał inicjatywę gościom. Gracze Marka Bajora przeprowadzili kilka ciekawych akcji jednak defensywa "Kolejorza" spisywała się bez zarzutu.

Gospodarze drugą połowę rozpoczęli z dużym animuszem. Lechici chcieli jak najszybciej podwyższyć prowadzenie, zdając sobie sprawę, że jeden gol przewagi to niewiele.

Wysiłki poznaniaków przyniosły skutek w 58. minucie. Z lewego skrzydła piłkę przed bramkę zagrywał Siergiej Kriwiec. Michał Stasiak źle wybił futbolówkę, która trafiła pod nogi Lewandowskiego. Snajper Lecha mocnym strzałem z 7 metrów pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans Bojanowi Isailovicovi.

Zadowoleni z bezpiecznego prowadzenia gospodarze nie forsowali tempa. Grali uważnie w defensywie, czekając na okazję do przeprowadzenia szybkiego kontrataku. Pięć minut przed końcem, swojego drugiego gola w tym pojedynku mógł strzelić Lewandowski. Lider klasyfikacji strzelców otrzymał dobre podanie od Kriwca, ale w ostatniej chwili jego strzał zablokował jeden z obrońców Zagłębia.

Goście starali się zdobyć przynajmniej honorowego gola. Najbliżej osiągnięcia tego celu byli w 68. minucie, kiedy z rzutu rożnego dośrodkowywał Martins Ekwueme. Piłka po strzale głową Costy przeleciała minimalnie nad poprzeczką.

Tuż przed końcem spotkania trener Zieliński zmienił Lewandowskiego, którego zastąpił Tomasz Mikołajczak. Gromkie "Dziękujemy! Dziękujemy!" usłyszał od kibiców popularny "Lewy" dla którego prawdopodobnie był to ostatni występ w barwach "Kolejorza". Wszystko wskazuje na to, że po sezonie Lewandowski przeniesie się do Borussii Dortmund.

Po ostatnim gwizdku sędziego zapanował szał radości na stadionie przy Bułgarskiej. Lech sięgnął po upragnione mistrzostwo Polski, na które fani w Poznaniu czekali 17 lat.

Lech Poznań - KGHM Zagłębie Lubin 2-0 (1-0)

Bramka: 1-0 Kędziora (23 min - samobójczy), 2-0 Lewandowski (58)

Żółta kartka - KGHM Zagłębie Lubin: Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Martins Ekwueme, Costa Nhamoinesu.

Sędzia: Robert Małek (Zabrze). Widzów 13˙500.

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko (78. Marcin Kikut), Dimitrije Injac, Semir Stilić, Tomasz Bandrowski (85. Jakub Wilk), Siergiej Kriwiec - Robert Lewandowski (90. Tomasz Mikołajczak).

KGHM Zagłębie Lubin: Bojan Isailovic - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Sergio Reina, Costa Nhamoinesu - Przemysław Kocot, Łukasz Hanzel (90. Damian Dąbrowski), Wojciech Kędziora (71. Dawid Plizga), Martins Ekwueme - Ilijan Micanski (87. Arkadiusz Woźniak), Mouhamadou Traore.

Czytaj także

Lechici świętowali hucznie, ale krótko

Zobacz zapis relację na żywo z meczu Lech Poznań - KGHM Zagłębie Lubin!

Sprawdź wszystkie wyniki, statystyki i ostateczną tabelę Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama